„7 uczuć małej Zosi” – recenzja

Recenzja książki „7 uczuć małej Zosi”.
Nie zawsze łatwo jest je rozpoznać, właściwie nazwać. A to niezwykle ważne. Oto książka, która pomaga oswoić się dziecku z podstawowymi emocjami.

Poznajcie Zosię. Zosia chodzi do przedszkola. Z tą małą bohaterką spędzimy na kartach książki prawie tydzień. Co takiego wyjątkowego jest w Zosi? Zupełnie nic. Jest dokładnie taka, jak inne dzieci – nie ma magicznych super mocy, za to próbuje radzić sobie z pojawiającymi się emocjami. Dziewczynka podczas różnych (przedszkolnych i rodzinnych) sytuacji doświadcza siedmiu podstawowych uczuć - radości, złości, nieśmiałości, dumy, smutku, strachu i zazdrości – i na swój dziecięcy sposób próbuje sobie z nimi radzić. A młodzi czytelnicy jej w tym pomagają, poznając przy okazji różne wskazówki i sposoby na okiełznanie własnych emocji (może nie jest to właściwe określenie, bo nie chodzi tu wcale o to, żeby emocje tłumić, tylko potrafić je rozpoznać, zrozumieć i wyciszyć, gdy przyjdzie na to czas).

„7 uczuć małej Zosi” zawiera elementy interaktywne, dzięki którym towarzyszenie małej Zosi to prawdziwa przygoda dla młodego czytelnika. W ogóle książeczka wydana jest przepięknie, z niezwykłą dbałością o szczegóły. Moją uwagę od razu zwróciła śliczna, dobrana tematycznie wklejka, zachęcająca twarda oprawa i urocze, kolorowe ilustracje autorstwa  Maureen Poignonec. Dziecko od razu może utożsamić się z perypetiami głównej bohaterki, od której przygód (choć tak zwyczajnych w swojej prostocie) trudno się oderwać.

Idealnym uzupełnieniem „7 uczuć małej Zosi” jest książeczka z zadaniami „Moje emocje. Pokazuję, co czuję”. Spójna grafika i podoba narracja pozwalają na kompleksowe omówienie razem z dzieckiem omawianego uczucia.

Choć emocje w „7 uczuć małej Zosi” i „Moje emocje. Pokazuję, co czuję” nie są ułożone w tej samej kolejności, to nie ulega najmniejszej wątpliwości, że z obiema tymi książeczkami warto pracować w tym samym czasie. Można na przykład najpierw zapoznać się z dniem z życia Zosi, a następnie odnaleźć rozdział z właściwą emocją w zeszycie ćwiczeń i zastanowić się wspólnie z dzieckiem jak wygląda jego przeżywanie danej emocji.

To dwuelementowe wydanie wydawnictwa Jedność to doskonała pozycja dla rodziców, opiekunów, którzy chcą wprowadzić dziecko w skomplikowany świat emocji. Książka nie tylko buduje samoświadomość, ale także umiejętność rozpoznawania emocji u innych i empatię. A to są wartości, które trudno jest przecenić w dorosłym życiu.

AP
(biuro@dlalejdis.pl)

Stephanie Couturier, „7 uczuć małej Zosi”, Wydawnictwo Jedność, Kielce 2020



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat