„9 kobiet” – recenzja

Recenzja książki „9 kobiet”.
Wejście w dorosłość nie jest łatwe. Szalenie ważne jest podejmowanie dobrych decyzji, które będą miały odzwierciedlenie w naszej przyszłości.

Bycie młodą kobietą, która dopiero wkracza w dorosłe życie, bez żadnego doświadczenia czy odpowiedniej wiedzy, nie jest łatwe. Etap wkraczania w dorosłość powinien być piękny i niepowtarzalny. Jednak nie zawsze życie jest bajeczne i kolorowe, zdarza się, że ma też mroczne barwy.

Książka „9 kobiet” przedstawia losy zupełnie różnych dziewczyn, które stoją u progu dorosłości i próbują zdefiniować siebie. Jedno, co je łączy to seks. Niektóre rzucają się w ramiona poznanych przypadkowo mężczyzn, inne stają się ofiarami brutalnej przemocy, a jeszcze inne – planują i świadomie zakładają rodziny. Są też takie, które bez skrępowania korzystają z wolności seksualnej albo… wpadają w jej najniebezpieczniejsze pułapki. Autorzy odsłaniają całą złożoność inicjacji w dorosłe życie, opisują przy tym jej piękno, brutalność i naturalną bezwzględność. Każda historia kończy się inaczej, jednak wszystkie dobitnie udowadniają, że miłość, kobiecość oraz czystość to jedyne w swoim rodzaju skarby i tylko od nas zależy kiedy, w jaki sposób i z kim je wykorzystamy.

Przyznam szczerze, że książka mocno mnie zaskoczyła. Czytając pierwszą połowę książki sądziłam, że to głupiutki, podrzędnej klasy erotyk w stylu „50 twarzy Grey’a” z soczystymi i barwnymi opisami seksu. Dopiero druga połowa lektury otworzyła mi oczy. Każde z tych opowiadań ma na celu przekonanie odpowiedniego morału. Każda z tych historii ma inne zakończenie, które mają nam dać zupełnie różne lekcje.

Autorzy poruszają szereg szalenie ważnych, jakże aktualnych problemów, z którym boryka się nasze społeczeństwo. Aborcja, samoakceptacja, niechciana ciąża, gwałt, miłość z rozsądku, prawo do głosu i decydowania o sobie - między innymi o tym jest mowa. I jak sami twierdzą – nie widać żadnego rozsądnego rozwiązania tych palących społeczeństwo problemów, a co więcej – niestety idzie to w zupełnie odwrotnym, niebezpiecznym kierunku. Wyszło na jaw, że my jako społeczeństwo nie umiemy mówić głośno o naszych potrzebach. Ukrywamy swoje pragnienia i ulegamy stereotypom, a przede wszystkim boimy się tego co nieznane.

Przyjemności z seksu, wpadek z nimi związanych, niechcianych ciąż, rozkoszy, pożądania i konsekwencji podejmowanych decyzji – tym przestrzegają autorzy. To także podjęcie przez nich trudnych, a niekiedy kontrowersyjnych tematów społeczno-polityczno-moralnych, które są tak bardzo aktualne. Niestety na próżno szukać ich rozwiązania, bo konflikty na ich tle się tylko zaostrzają. „9 kobiet” to pozycja dość kontrowersyjna, ale zmuszająca do myślenia i refleksji. Książka porusza tematy zarówno łagodne, jak i te o których nie mówi się otwarcie - niektóre z opowieści były naprawdę wstrząsające, z niezwykle realistycznym obrazem doświadczeń. Historie tych kobiet mają na celu pokazać te najpiękniejsze i najohydniejsze oblicza ludzkiej egzystencji. Książka ”9 kobiet” nie każdemu się spodoba i nie do każdego trafi, ale na pewno zaskoczy i zszokuje.

Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)

Julia Magdalena Grabsky, Paweł Mateusz Tomach, „9 kobiet”, Novae Res, 2022



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat