Dziś mam w sobie wiele skrajnych emocji. Od wdzięczności przez niedowierzanie i głęboki smutek aż po żal. Właśnie takie uczucia narodziły się w mym sercu podczas lektury powieści Danielle Jawando pod tytułem „A gwiazdy niech płoną”. Kiedy usiadłam przed komputerem i zabierałam się za pisanie tej recenzji, miałam w głowie wielki chaos, tysiące myśli przepływających z prędkością błyskawicy, których nie potrafiłam przelać na „papier”. Siedziałam więc wpatrzona w pustą wirtualną kartkę, nie wiedząc, co mam napisać i w jaki sposób powinnam przekazać to, jak wielki wpływ wywarła na mnie ta właśnie książka. Przez moje ręce przeszło już kilka bądź kilkanaście pozycji opowiadających o przemocy wśród młodzieży. Mniej lub bardziej udane, nie wgryzały się jednak tak bardzo w moją podświadomość. Dopiero ta książka dotknęła samego dna. Tego poranionego, do którego prawie nikt nie miał już dostępu. Ta wyjątkowa, wstrząsająca, pełna bólu opowieść to spotkanie trzech światów. Jednego, w imieniu którego może przemawiać już tylko echo jego słów. Drugiego, który był przepełniony żalem, złością, wstydem i poczuciem niesprawiedliwości. I wreszcie trzeciego, który chcąc poznać losy bohaterów, sam odsłania swoje prawdziwe „ja”.
Nastoletni Nathan nie potrafi pogodzić się ze swoim losem. Życie bardzo brutalnie go doświadczyło – kilka dni temu odnalazł ciało swojego brata, który popełnił samobójstwo. Jego codzienność wypełniają teraz tysiące pytań: Dlaczego on to zrobił? Co go do tego popchnęło? Przecież wydawało się, że wszystko jest w porządku… Ogromny ból po stracie i poczucie winy nie dają mu spokoju. Nathan nie spocznie, póki nie odkryje, co się stało. Na drodze do prawdy towarzyszy mu Megan, przyjaciółka Ala. Kiedyś skrzętnie ukrywała swoją znajomość ze szkolnym „odmieńcem”, dziś chce uczcić jego pamięć i dowiedzieć się, czy w jakikolwiek sposób mogła zapobiec tej strasznej tragedii. Śledztwo jest żmudne i monotonne, jednak w miarę upływu czasu krąg podejrzanych zacieśnia się – jak się okazuje, odpowiedź na pytania dwójki bohaterów jest znacznie bliżej niż im się wydaje.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Danielle Jawando, „A gwiazdy niech płoną”, Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o. 2021
Komentarze