„A gdyby tak…” – recenzja

Recenzja książki „A gdyby tak…”.
Droga do spełnienia marzeń często nie jest usłana różami. Wymaga wyrzeczeń, które nierzadko nas przerastają. Nie należy jednak się załamywać, lecz walczyć o szczęście, które jest nagrodą za cierpienie.

Głównymi bohaterami książki są Zuzanna Stawska i Aleksander Baczyński – czterdziestolatkowie, którzy spotykają się po latach. Za czasów studiów łączyły ich bliskie relacje, jednak gdy Aleksander złamał kobiecie serce, żadne z nich nie podejrzewało, że ich drogi ponownie się zejdą. Dziś oboje mają za sobą nieudane małżeństwa, a mężczyzna próbuje za wszelką cenę naprawić swoje błędy z przeszłości. Zamierza walczyć o serce kobiety i kiedy wszystko jest na dobrej drodze, na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości, które sprawiają, że nic nie jest już takie samo. Czy pomimo przeciwności losu bohaterów połączy miłość na całe życie?

Akcja powieści rozgrywa się w niezwykle malowniczym Szczecinie. Autorka opisuje to miasto w tak piękny sposób, że bez wychodzenia z domu mogłam się przenieść w zupełnie inną rzeczywistość. Bohaterowie zostali wykreowani w sposób niezwykle autentyczny. Jak każdy z nas zmagają się z różnymi problemami, jednak starają się nie poddawać i walczyć o swoje marzenia. Zuzanna to kobieta niezwykle ostrożna, której życie jest spokojne i ustabilizowane. Wszystkie decyzje podejmuje w sposób przemyślany. Z obawy przed kolejnym zranieniem boi się zaufać kolejnemu mężczyźnie, ale kiedy spotyka ponownie swoją dawną miłość serce zwycięża nad rozumem. Aleksander z nieodpowiedzialnego, lekkomyślnego faceta zmienia się w dojrzałego i troskliwego mężczyznę i przez to pokazuje, że przy odrobinie chęci i zaangażowania ludzie naprawdę potrafią przejść ogromną przemianę.

Książka Sylwii Trojanowskiej bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest dojrzała i niezwykle wartościowa. Wciągnęła mnie bez reszty już od pierwszych stron. Posługując się lekkim i przyjemny językiem autorka sprawiła, że od powieści nie mogłam się oderwać nawet na chwilę. Jej tematami przewodnimi jest miłość i przyjaźń, choć opowiada także o niezwykle trudnych tematach jakimi są: przemoc, rozwód, zdrada, samotność czy utrata biskiej osoby. Autorka opowiada o prawdziwym życiu, które nie zawsze jest źródłem radości. Lektura ta jest niesamowicie wzruszająca. Czytając niektóre fragmenty, łzy cisnęły mi się do oczu. Książka pozwoliła mi choć na chwilę oderwać się od problemów dnia codziennego. Podczas jej czytania nie zabrakło chwil zadumy i refleksji. Powieść Sylwii Trojanowskiej z pewnością na długo pozostanie w mojej pamięci, a ja zamierzam sięgnąć również po inne książki z dorobku literackiego autorki.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Sylwia Trojanowska, „A gdyby tak…”, Poznań, Wydawnictwo Czwarta Strona, 2018 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat