Młody czytelnik atakowany ze wszystkich stron przez różnorodne bodźce czasami zapomina o tym, że czytanie też może być emocjonującą podróżą w nieznane. Marta H. Milewska postanowiła w jednej formie literackiej zawrzeć kilka sposobów komunikacji, a także poruszyć sporo ważnych tematów.
Cała historia zaczyna się w Miasteczku, po prostu Miasteczku. W ten sposób autorka daje nam do zrozumienia, że ta historia mogła wydarzyć się również u nas. Bohaterami książki są osoby reprezentujące najbardziej powszechne zawody. Spotkamy tu więc Pana Burmistrza, Panią Renię Fryzjerkę, Pana Brunona Śmieciarza, Posterunkowego Ziółko, czy Panią Lucynkę z Okna. Życie toczy się tu zupełnie normalnie do momentu kradzieży obrazów. Kto stoi za tym przestępstwem? Bezkompromisowa i odrobinę nieuprzejma Agentka Lola rusza do akcji, ale my wcale nie będziemy przyglądać się bezczynnie śledztwu. Autorka zmusi czytelnika, by wziął w nim udział osobiście. W jaki sposób?
Aby dowiedzieć się jakie płótna zostały skradzione mieszkańcom Miasteczka wystarczy zeskanować kod QR. Oprócz tego autorka wraz z ilustratorką Agatą Królak stworzyły dla czytelnika kilkanaście przeszkód w drodze do finału. Czekają więc tu na nas rebusy, zagadki, labirynty, zadania sprawdzające znajomość tekstu, dzięki którym będziemy zbliżać się do rozwikłania zagadki. Czy nam się to uda?
„Agentka Lola i tajemnica znikających obrazów” wpisuje się w bardzo popularny ostatnio nurt powieści detektywistycznej dla dzieci. Jednak autorka nie poszła na łatwiznę i wprowadziła tu także element edukacyjny. Aspekt ekologiczny bardzo mocno wybrzmiewa w treści i zwraca uwagę młodego czytelnika na postępującą w zastraszającym tempie degradację środowiska naturalnego. Być może po tej lekturze dzieci będą częściej zwracały uwagę dorosłym na ich nieodpowiedzialne ekologicznie zachowania.
„Zielona” świadomość to nie wszystko, co daje nam książka Marty H. Milewskiej. „Agentka Lola i tajemnica znikających obrazów” to również świetna propozycja dla dzieci, zwłaszcza teraz, gdy galerie sztuki są zamknięte. W łatwy sposób możemy wirtualnie poznać światowe dzieła sztuki i dowiedzieć się o nich trochę więcej. Na plus zaliczam także dołączenie do publikacji audiobooka czytanego fantastycznie przez Annę Cieślak.
„Agentka Lola i tajemnica znikających obrazów” to oryginalna propozycja o niebanalnej konstrukcji, dlatego zachęcam, by po nią sięgnąć. Edukacja i zabawa w jednym? Wygląda na to, że jest to możliwe.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Książkę dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.
Marta H. Milewska, „Agentka Lola i tajemnica znikających obrazów", Kraków, Wydawnictwo Tatarak, 2020
Komentarze