„Akrobaci” - recenzja

Recenzja książki „Akrobaci”.
Samotność, starość, niepełnosprawność, cierpienie z miłości, anoreksja – o tym wszystkim w ciekawej formie opowiada nam Zofia Mossakowska.

Bohaterów poznajemy już na pierwszych stronach powieści, choć początkowo trudno nam się zorientować kim są, czym się zajmują, jakie są ich marzenia, dążenia i cele. Początkowo główna postać, czyli kilkunastoletni chłopiec Antek na wózku inwalidzkim jawi się nam jako cyrkowiec, akrobata, który uległ wypadkowi podczas występu, ale czy tak jest naprawdę? Potem poznajemy jego przybraną cioteczkę o imieniu Helena zwaną przez wszystkich przyjaciół Nelą. Zapoznajemy się z jej dość skomplikowanym życiem uczuciowym i pewnym ciekawym talentem, który prowadzi nas do trzeciego bohatera tej książki, czyli Firmy Listowej „Przyjaciel”. Zastanawialiście się może kiedykolwiek, czy bylibyście skłonni uiszczać pewną opłatę, by w Waszej skrzynce pocztowej znajdować listy pisane ręcznie? Nie e-maile, nie sms-y, ale prawdziwe listy na papierze umieszczone w kopercie ze znaczkiem, które można schować do szuflady i wrócić do nich, kiedy tylko zechcemy. Myślę, że w każdym z nas jest doza tęsknoty, albo ciekawości za taką formą komunikacji!

Zofia Mossakowska stara się w swojej powieści poruszyć wiele ważnych, ale też nadzwyczaj trudnych tematów. Po pierwsze problem niepełnosprawności, ale też samotności, bólu. Autorka nie ucieka także od tematów seksu i spełnienia w miłości. Listy od Przyjaciela czasami pozostają bez odpowiedzi, a o tym, że są potrzebne świadczą tylko kolejne kwoty, które wpływają na konto. Są jednak tacy adresaci, którzy pisują dużo i przejmująco jak Joanna Sycińska, której przemyślenia odciskają swe piętno także na Przyjacielu! Losy Przyjaciela splatają się zgrabnie z życiem bohaterów listów, które otrzymuje, ale co z tego może wyniknąć? Miłość, nienawiść, złość, cierpliwość, bezradność, obojętność: wszystkie te ludzkie emocje odczuwają nasi bohaterowie, bo takie właśnie jest życie, ale każdy z nas potrzebuje osoby, która go zrozumie!

Powieść „Akrobaci” czyta się przyjemnie, a wpływ na to mogą mieć dość krótkie rozdziały, wiele dialogów i listów umieszczonych na kartach książki. Zofia Mossakowska zmusza czytelnika do refleksji, mobilizuje do rozejrzenia się wokół siebie, dostrzeżenia innych osób i działania. Nieuchronność śmierci, bezbronność człowieka jest na każdej kartce tej powieści: kryje się za uśmiechem, jak i łzami, ale tam znajdziemy też nadzieję i ukojenie! Zofia Mossakowska wzrusza, porusza i pozostawia w głowie wiele pytań bez odpowiedzi.

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

Zofia Mossakowska, „Akrobaci”, Pruszków, Wydawnictwo JanKa, 2016.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat