„Alek” – recenzja

Recenzja książki „Alek”.
„No właśnie. Musisz odkryć swój głos. Musisz go ciągle szukać, aż znajdziesz. I to jest teraz dla ciebie najważniejsze”.

„Alek” Marcina Starca to pozornie prosta opowieść o robocie wyposażonym w sztuczną inteligencję, która szybko przeradza się w historię o poszukiwaniu własnej tożsamości, samodzielnym myśleniu i próbie zrozumienia świata. Autor pokazuje rzeczywistość z perspektywy maszyny, która dopiero poznaje ludzi oraz zasady rządzące ich codziennym życiem.

Główny bohater zostaje stworzony przez Adama Garlowskiego – inżyniera pracującego nad nowoczesnymi rozwiązaniami wykorzystującymi sztuczną inteligencję. Przypadkowo uruchomiony robot otrzymuje od dziewięcioletniego Wojtka imię Alek i rozpoczyna swoją niezwykłą podróż pełną wyzwań i pytań. Zastanawia się nad znaczeniem czasu, pieniędzy, pracy czy szczęścia. Rozmawia zarówno z ludźmi, jak i zwierzętami, próbując zrozumieć, dlaczego człowiek żyje właśnie w taki sposób.

Największą zaletą książki są filozoficzne rozważania przemycone w przystępnej formie. Szczególnie interesująco wypadają rozmowy dotyczące potrzeby posiadania własnego zdania, relacji międzyludzkich oraz tego, co tak naprawdę daje człowiekowi poczucie szczęścia. Autor zachęca młodych czytelników do zadawania pytań i samodzielnego poszukiwania odpowiedzi, nie podając wszystkich rozwiązań wprost.

Ciekawie został przedstawiony również kontrast pomiędzy światem ludzi a światem maszyn. Alek, nieznający ludzkich przyzwyczajeń, zwraca uwagę na rzeczy, które dla większości z nas są całkowicie naturalne. Dzięki temu czytelnik może spojrzeć z dystansu na własną codzienność i zastanowić się, czy rzeczywiście poświęcamy czas temu, co najważniejsze. Pytania robota dotyczące pracy, pośpiechu czy potrzeby ciągłego zdobywania nowych rzeczy skłaniają do refleksji nad współczesnym stylem życia.

Warto również zwrócić uwagę na relację Alka z rodziną Garlowskich. Choć robot został stworzony jako projekt technologiczny, z czasem staje się kimś więcej niż tylko maszyną. Autor pokazuje, że więzi budują się nie dzięki temu, kim jesteśmy, lecz dzięki wspólnie spędzonemu czasowi, trosce i wzajemnemu zrozumieniu. To jeden z bardziej poruszających aspektów tej historii.

Nie oznacza to jednak, że książka jest pozbawiona wad. Akcja rozwija się dość powoli, a wiele rozdziałów opiera się głównie na kolejnych rozmowach Alka. Niektóre dialogi bywają przewidywalne i momentami zbyt dydaktyczne. Pewien niedosyt pozostawia również zakończenie, które sprawia wrażenie urwanego i sugeruje, że historia mogłaby zostać rozwinięta znacznie szerzej.

„Alek” to wartościowa lektura dla młodszych odbiorców, która w przystępny sposób porusza tematy związane z rozwojem sztucznej inteligencji, samodzielnością myślenia i poszukiwaniem własnego miejsca w świecie. Marcin Starzec przypomina, że najważniejsze nie jest bezrefleksyjne podążanie za innymi, lecz odwaga do odkrywania własnego głosu. A może właśnie tego zarówno ludzie, jak i roboty potrzebują najbardziej?

Agata Hopciaś

Marcin Starzec, ,,Alek”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat