Alkohol jako gwarancja przetrwania

Recenzja książki „Pijana wojna”.
Alkoholowa historia II wojny światowej to nadal prawie całkiem nieodkryta dziedzina.

Jest jedną z ostatnich białych plam, jakie pozostały do odczytania i upowszechnienia w tym konflikcie. Do przewidzenia jest, że alkohol podczas walk pełnił dużą rolę.

Powszechna prawda głosi, iż alkohol integruje, zabija nudę, podnosi morale i pozwala lepiej radzić sobie z nieludzką codziennością. Według mnie te właśnie powody były najczęstszymi przyczynami picia ogromnej ilości alkoholu przez walczących podczas II wojny światowej. Tę wiedzę posiadałam już wcześniej, ale dopiero książka Kamila Nowickiego ukazała mi sytuację alkoholowego upojenia żołnierzy z tak ogromną ilością zupełnie niespodziewanych szczegółów. Autor „Pijanej wojny” to historyk, publicysta i popularyzator nauki. Jest współautorem książek historycznych, twórcą artykułów naukowych, popularnonaukowych oraz serwisu internetowego „Ciekawostki historyczne.pl”. Ufam jego wiedzy i doświadczeniu, zatem przyjęłam informacje zawarte w „Pijanej wojnie” za rzetelne – szczególnie z powodu bogatego wykazu źródeł znajdującego się na końcu książki, z których korzystał autor.

„Pijana wojna” jest książką napisaną z potrzeby, czyli ciekawości historyków, zainteresowanych nieprzeciętnym tematem spożywania alkoholu podczas wojny. Według autora wszystkie poprzednie źródła historyczne przedstawiają picie tylko i wyłącznie jako problem. Kamil Janicki uważa, że alkohol to przede wszystkim element życia na wojnie, który zbliżał i upodabniał do siebie żołnierzy. Autor w oparciu o wywiady, listy, niezliczoną ilość wspomnień żołnierskich spisanych w formie książek i pamiętników oraz wspomnień rodzin żołnierzy skleił w całość wszelkie informacje dotyczące alkoholu, jakie udało mu się znaleźć. Fragmenty tych wspomnień i pamiętników są bardzo często cytowane jako przykłady udowadniające dane tezy autora. Dobrze obrazują sytuację i ogromnie wzbogacają treść, jednocześnie uwierzytelniając ją. Książka uświadamia czytelnikowi, jak ważną rolę podczas II wojny światowej (ale pewnie także każdej innej wojny) pełniły między innymi gin, burbon, brandy, rum wino, piwo wódka i wiele innych, których spis znajdziemy w indeksie na końcu „Pijanej wojny”.

Książka Kamila Janickiego jest wciągająca, pełna anegdot i opisu wielu zabawnych sytuacji. Pozwala spojrzeć na II wojnę światową z zupełnie innej strony niż ta, jaką przedstawiały nam podręczniki do historii. Czytelnik podczas lektury znajduje się razem z bohaterami w koszarach i okopach, ale również w pobliskich barach, karczmach, gospodach i piwnicach, gdzie w tamtych czasach pędzono najlepszy bimber w okolicy. Czytając fragmenty wspomnień, nie sposób nie odczuć wieczornej atmosfery rozluźnienia oraz zabawy, która była przypuszczalnie tylko przykrywką i lekarstwem na okrucieństwo wojny, jakiego każdy z walczących musiał doświadczać na co dzień.

Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)

Kamil Janicki, „Pijana wojna”, Instytut Wydawniczy ERICA, Warszawa 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat