„Amelka Kieł i Władcy Jednorożców” – recenzja

Recenzja książki „Amelka Kieł i Władcy Jednorożców”.
Kolejna część opowieści, która przeraża i jednocześnie bawi. Jej bohaterowie zabierają czytelników do miasta o nazwie Brokatowice, na Polany Cudów, a prościej mówiąc, do Królestwa Światła.

Pozwól sobie na chwilę szaleństwa i poczuj się jak dziecko.

Amelka, Dyńka, Kostek i Florka to prawdziwi poszukiwacze przygód. Tym razem mają za zadanie odszukać mamę Tadżina, który bardzo za nią tęskni i chce jak najszybciej znaleźć się blisko niej. Wyprawa do Królestwa Światła okazuje się bardzo niebezpieczna i pełna zwrotów akcji. Dla grupki przyjaciół nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Nie boją się mrocznych historii o tych okolicach i zamierzają przebyć całą drogę, by dotrzeć do celu. Na samym początku książki mamy mapkę, którą warto prześledzić i spojrzeć, co czeka bohaterów.

Amelia Kieł to gówna bohaterka tej lektury. Znana jest z tego, że bardzo późno chodzi spać i uwielbia kanapki Mordokrętki. Dodatkowo kocha się przytulać. Ma wielu przyjaciół za którymi skoczyłaby w ogień. Kiedy poznała Tadżina miała mieszane uczucia, co to zamiarów młodego księcia. Początek znajomości zaczął się od kradzieży Dyńki. Książę zabrał jej przyjaciółkę i był wobec niej bardzo niemiły. Dlaczego to zrobił? Nie dlatego, że był zły i złośliwy. Czuł się samotny i pragnął mieć przyjaciela. Pomyślał, że właśnie Dyńka mogłaby być taką samą przyjaciółką dla niego jak dla Amelki. Postać ta w połowie była wampirem, a w połowie wróżką. Została zdemaskowana przez sprytną Amelię i właśnie wtedy zaczęła się ich cała przygoda z poszukiwaniem Promyczka, czyli mamy Tadżina. Grupka znajomych naprawdę wierzy, że uda im się odnaleźć zaginioną wróżkę i pomóc odzyskać chłopcu matkę, której tak bardzo potrzebuje. Nie będzie to łatwa droga.

Jeśli chcecie poznać jej przebieg, warto przeczytać i dowiedzieć się, czy wszystko pójdzie zgodnie z planem tych małych bohaterów. Warto wspomnieć tutaj o ilustracjach w lekturze, których jest mnóstwo. Przedstawiają wszystkich bohaterów i sytuacje. Każda z nich jest wyjątkowa, zabawna, a czasem nawet przerażająca. Autorka ma ogromny talent tworząc postacie, które wywołują tyle emocji.

Książka może okazać się świetnym prezentem dla młodego czytelnika, który interesuje się tego typu historiami. Może tak bardzo spodobają mu się przygody Amelki, że będzie chciał poznać ich jeszcze więcej ? Takich opowieści z Amelką w roli głównej nie brakuje i tak szczerze powiem, że sama chciałabym mieć całą kolekcję.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Laura Ellen Anderson, „Amelia Kieł i Władcy Jednorożców”,  Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2019 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat