Życie jest konstruktem, w którym czasem mogą dziać się rzeczy metafizyczne; trudne do wyjaśnienia. Z drugiej strony zdarza się, że bardzo kogoś kochamy, myślimy, że ta osoba do nas wróci – czekamy rok, dwa lata, albo nawet dłużej, ale ta osoba nie wraca.
Taka jest częściowo powieść Beaty Olejnik „Amulet”. W tej powieści niczego nie można być pewnym; nic w niej nie jest proste i łatwe jak wydawałoby się za pierwszym razem. Książka opowiada o Weronice – dziewczynie studiującej architekturę i jej ukochanym Maksie – testerze gier komputerowych. Wydaje się, że nic nie zburzy ich świętego spokoju i poukładanego życia. Nic bardziej mylnego. Maks mówi dziewczynie, że musi wyjechać z kraju, ponieważ bardzo chce odnaleźć indiańską wioskę, z której został porwany jako małe dziecko i prosi ukochaną by czekała na niego. Ale to nie koniec kłopotów Weroniki – ktoś bardzo skutecznie próbuje zniszczyć firmę jej ojca i cały dorobek jego życia. Kto niszczy spokój rodziny Trelewskich? Dlaczego to robi? Czy Maks wróci do Weroniki? Jaka jest w tym wszystkim rola indiańskiego amuletu? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w książce.
Powieść Beaty Olejnik trudno umieścić w konkretnym gatunku literackim – ze względu na to, że ma w sobie nieco z baśni, biorąc pod uwagę wątek amuletu, ale też domieszkę powieści obyczajowej ze wskazaniem na uczucia Weroniki i Maksa oraz szczyptę thrillera psychologicznego w związku z dziwnymi wydarzeniami, jakie dotykają rodziców dziewczyny – aż tyle gatunków literackich w jednej powieści. I może właśnie dzięki takiemu zbiegowi fabuła stała się interesująca i wciągająca – cała akcja powieści jest odkrywana bardzo powoli, wszystko zostaje powiedziane w swoim czasie – a to sprawia, że czytelnik zostaje z książką na dłużej.
„Amulet” to nie tylko historia o losach Weroniki oraz Maksa, ale także powieść niosąca za sobą wiele trudnych tematów w tle takich jak: handel żywym towarem – proceder ,który trwa do dziś i zniszczył życie wielu osób na całym świecie, sieroctwo emocjonalne – Weronika, która miała wszystko tylko nie uwagę i miłość rodziców, determinacja – czyli jak bardzo trzeba się skupić na celu lub marzeniach, by wszystko mogło się ziścić, choroby psychiczne -poruszenie tematu związanego z zaburzeniem depresyjno – maniakalnym. Muszę się przyznać, że podziwiam autorkę za mówienie wprost o sprawach tak trudnych i ważnych w momencie, gdy inni boją się odezwać.
Drogi czytelniku, kiedy wejdziesz do księgarni i kupisz tę książkę, nie zawiedziesz się na jej fabule, a przy okazji zrozumiesz, że aby coś zyskać, trzeba coś stracić.
Krystyna Jęcek
(krystyna.jecek@dlalejdis.pl)
Beata Olejnik, „Amulet”, Novae Res, Gdynia, 2022
Komentarze