„Anhusz” – recenzja

Recenzja książki „Anhusz”.
Historia trudnej, zakazanej miłości ormiańskiej dziewczyny i tureckiego oficera w czasach okrutnej wojny.

Główną bohaterką książki jest dziewczyna o imieniu Anhusz. Wychowuje ją matka, która po śmierci męża przejmuje wszystkie jego obowiązki. Anhusz od dzieciństwa musi ciężko pracować. Podejmuje się wszelkiej pracy, która może przynosić jakiekolwiek zyski, aby pomóc swojej rodzinie. Jej matka jednak tego nie docenia, jest dla niej okrutna, niejednokrotnie ją bije. Anhusz marzy o tym, by zostać nauczycielką oraz opuścić małą wioskę, która nie daje żadnych perspektyw. W realizacji pragnień nie pomaga jej trwający właśnie konflikt zbrojny. Pewnego dnia podczas spaceru brzegiem morza dziewczyna spotyka oficera tureckiej armii – Dżahana Orfalea, który od razu zwraca na nią uwagę, jest nią wręcz zauroczony. „Mimo nieładnej chustki i dziurawych ubrań dostrzegł jej urodę, pomyślał nawet, że jest piękna”. Urzeka go jej piękna twarz, karmelowe oczy i pełne usta. Po spotkaniu z mężczyzną Anhusz myśli o nim i ich wspólnej rozmowie. Ma jednak świadomość, że ich znajomość jest zakazana, gdyż Ormianie to naród prześladowany przez Turków. Obawia się, że ktoś mógł ich widzieć i postanawia, że będzie go unikać za wszelką cenę. Miłość jest jednak nieprzewidywalna i los ma wobec niej zupełnie inne zamiary. Mimo prób zapomnienia o sobie oboje jeszcze bardziej się do siebie zbliżają. Dziewczyna nie potrafi oprzeć się urokowi osobistemu mężczyzny i decyduje się na niebezpieczny romans. Pomimo ogromnej nienawiści i prześladowań ze strony ludności Anhusz i Dżahan próbują zostać razem. Ich związek nie jest prosty, zakochani nieustannie muszą się ukrywać. Czy ich miłość przetrwa taką próbę?

Wydarzenia są opisane w książce z kilku perspektyw. W większości rozdziałów autor opowiada o Anhusz, niektóre z nich są poświęcone również Dżahanowi. Ponadto książka jest przeplatana pamiętnikarskimi zapisami amerykańskiego lekarza – misjonarza Charlesa Stewarta. Zawiera opisy przepięknych krajobrazów i architektury Wybrzeża Morza Czarnego, jak również tamtejszej kultury.

„Anhusz” to niezwykle przejmująca opowieść o trudnych czasach wojny, w których każdy dzień był walką o przetrwanie, jak również dążeniu do realizacji swoich marzeń wbrew przeciwnościom losu. Jest niezwykle wzruszająca. To książka tak wartościowa, że nie da się o niej szybko zapomnieć. Lektura od samego początku wzbudziła we mnie ogromne zainteresowanie. Byłam ciekawa jak rozwinie się miłość pomiędzy ludźmi, którzy są przedstawicielami zupełnie wrogich narodów.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Martine Madden, „Anhusz”, Białystok, Wydawnictwo Kobiece, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat