Anioły są wśród nas

Recenzja książki „Zaułek szczęścia”.
Dwie skrzywdzone przez los kobiety. Jedna fizycznie, druga psychicznie. Czy ich spotkanie zdoła odmienić im życie? „Zaułek szczęścia” trzeba przeczytać!

Dobra książka to taka, od której czytania nie można się oderwać. Nie jest ważne, że rano trzeba wstać, a właśnie wybiła 2 w nocy. Ciekawość nie daje się zignorować i zamiast zgasić lampkę, każe rozpocząć kolejny rozdział. Właśnie do tej grupy książek należy „Zaułek szczęścia”.

Ta niezapomniana i niesamowicie dojrzała powieść opowiada o życiu Julii – kobiety okaleczonej chorobą. Każdego dnia ruch przysparza jej coraz więcej trudu. Jej zdeformowane ciało i wciąż postępujące kalectwo nie pozwalają na bycie całkowicie niezależną. Bezsilność spowodowana brakiem kontroli nad własnym ciałem i wizja zniszczenia życia swojemu synowi zmuszają ją do wcielenia drastycznego rozwiązania tej sytuacji… Niczego nieświadomym pomocnikiem w realizacji tych planów ma stać się Rita, którą Julia zatrudnia, jako swoją opiekunkę i pomoc domową w jednym. Kiedy między kobietami rodzi się przyjacielska więź, początkowo skrupulatnie realizowany scenariusz zaczyna szwankować. Wielokrotnie okaleczana psychicznie, zaniedbana, żyjąca w nędzy Rita i niepełnosprawna fizycznie, używająca drogich perfum Julia stają się od siebie nawzajem zależne. Są dla siebie Aniołami, choć tylko Rita ma odwagę mówić o tym na głos.

„Zaułek szczęścia” to nie tylko świetna fabuła. Urszuli Jaksik udało się połączyć historie dwóch, krańcowo różnych kobiet, ale i uchwycić ich wewnętrzne przemiany i emocje, w dodatku, co nie jest łatwe, nie pisząc o tym wprost. Jak to możliwe? Nie wszystkie zawarte w niej niuanse można zauważyć wertując stronę po stronie. Tę książkę należy czytać również między wierszami, a wtedy nie będzie można oprzeć się wrażeniu, że ogląda się film. Kolejne kadry będą przesuwać się przed oczami, powoli tworząc spójną całość. Z pewnością, dużą zasługę w tym ma nieprzegadanie powieści. Autorka postawiła na opowiadanie o tym, co dzieje się w życiu wykreowanych przez nią bohaterów, dialogi są sporadyczne, ale nie potraktowane po macoszemu. Nie należy jednak zrażać się dużą ilością tekstu ciągłego często mylnie kojarzącego się z przesadnie rozbudowanymi opisami i filozoficznymi przemyśleniami. Mogę zagwarantować, że takowych brak.

Z czystym sumieniem mogę polecić tę niezwykle ciepłą powieść, nie mylić z nudą. Choć wartkiej akcji raczej próżno w niej szukać, to wielowątkowość fabuły nie pozwala na ziewanie i zajmowanie się wszystkim, byleby nie kontynuować czytania. Od tej książki na pewno trudno będzie wam się oderwać!

Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)

Urszula Jaksik, „Zaułek szczęścia”,  Replika 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat