Łatwo przychodzi nam ocenianie innych. Widzimy tylko ich konkretne zachowania np. wtedy, gdy krzyczą na dziecko w markecie albo gdy wymieniają się inwektywami podczas jakiejś kłótni. Bardzo łatwo stajemy po jednej lub po drugiej stronie. Niestety, w życiu nic nie jest tylko czarne lub białe, dlatego decyzje są również trudne. Ich ciężar wzrasta, gdy znamy całe podłoże konfliktu, nie tylko scenkę, w której przypadkiem uczestniczyliśmy.
Od tego zaczyna się „Anonimowa dziewczyna”. Opisana w niej historia swoistego napięcia, rozgrywa się w czasie nieco dłuższym niż miesiąc. Wszystko rozpoczyna dość przypadkowe zdarzenie: Jessica Farris - młoda wizażystka pracująca w Nowym Jorku - słyszy o badaniu psychologicznym, całkiem dobrze płatnym. Jedyne, co trzeba zrobić, to wypełnić w najbliższą sobotę test dotyczący moralności i psychologii zachowań w określonych sytuacjach. Pieniądze, które można zarobić za to zadanie, mogą znacząco poprawić budżet dziewczyny.
I tak Jessica staje się Badaną 52 w badaniu dr Shields. Pojedyncze badanie zamienia się w kolejne sesje, równie dobrze płatne, dlatego dziewczyna podejmuje się ich wykonywania. Do czasu, aż spotka się z pomysłodawcą tego przedsięwzięcia. Co ciekawe, już na tym etapie, czeka ją niespodzianka. Kolejne pytania i zadania mają coraz więcej wspólnego z badaniem ludzkiej uczciwości w kontekście związków. To dzięki własnemu zaangażowaniu i motywacji finansowej Jessica staje się w jakimś sensie partnerką twórcy projektu.
Książka jest podzielona na dni, a sama narracja bywa prowadzona przez Jessicę lub dr Shields. Bardzo często to samo wydarzenie jest opowiadane do pewnego momentu przez jedną osobę, aby po chwili resztę dopowiedziała druga strona. Ma to bardzo duże znaczenie dla akcji. Zadania, jakim poddawana jest Jessica, wiążą się czasem z interakcjami, które komentuje Shields. Czasem także to psycholog widzi pewne części zdarzenia i decyduje, co jest istotne a co nie. To swoista gra, jaką toczą obie strony tego eksperymentu.
Wraz z upływem czasu i kolejnymi zdaniami akcja zacieśnia się, a czytelnik, podobnie jak sama badana, ma wrażenie, że całe to badanie to coś więcej niż tylko praca naukowa. Wyłaniają się kolejne tajemnice, w akcje zaangażowani są kolejni bohaterowie, pojawia się także współmałżonek naukowca. Dzięki temu, że narratorów jest dwóch, każdą część historii poznajemy z dwóch różnych perspektyw. I wraz z upływem czasu, gdy coraz bliżej do świąt, Jessica staje się coraz bardziej uwikłana w nie do końca czystą grę. Nie może się wycofać, bo psycholog robi różne prezenty, z których nie da się zrezygnować. To właśnie one sprawiają, że wizażystka staje się coraz bardziej podejrzliwa i rozpoczyna własne śledztwo, które prowadzi do różnych zaskakujących wniosków.
Jeśli zastanawiacie się, czy jest to kryminał, czy może thriller psychologiczny, to nie mogę udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Ta książka jest wszystkim po trochu. Można ją uznać za psychologiczne stadium, w którym z perspektywy czytelnika obserwujemy, do czego może prowadzić nadmierna miłość, ocierająca się czasem o obsesję. Książka jest na tyle zaskakująca, że nieprędko ocenię jednoznacznie jakąś kłócącą się parę. Podobnie pięć razy pomyślę, zanim skuszę się na atrakcyjne badanie.
Agnieszka Pogorzelska
(agnieszka.pogorzelska@dlalejdis.pl)
Greer Hendricks, Sarah Pekkanen, „Anonimowa dziewczyna”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2019
Komentarze