„Antyerotyk” - recenzja

Recenzja książki „Antyerotyk”.
Współczesny świat okraszony jest golizną, tanim seksem, szybkimi numerkami z Tindera, ale też niezrozumieniem i brakiem czułości.

Kama i Pola to dwie najlepsze przyjaciółki, które mówią sobie wszystko i spędzają ze sobą każdą wolną chwilę. Wystarczy jeden telefon niezależnie od pory dnia czy nocy i już spieszą, żeby się pocieszyć, przytulić, po prostu być ze sobą. Kobiety są różne. Kama to wyzwolona singielka, która nie boi się eksperymentować, spotyka się z wieloma mężczyznami z Tindera i w większości randki nie spełniają jej oczekiwań. W rzeczywistości szuka jedynej, prawdziwej, romantycznej miłości i to właśnie jest celem jej życia. Aby zagłuszyć poczucie samotności i trudną przeszłość rzuca się w wir randek, które jednak pozostawiają po sobie coraz większą pustkę. Ale do czasu… Natomiast Pola to typowa matka Polka, w pozornie bardzo udanym związku, jednak z poczuciem nudy i rutyny. Ma świadomość, że ją i męża łączy już tylko dom, zakupy i dzieci, a iskierka namiętności dawno się wypaliła. Chce być kochana i pożądana, jeszcze raz poczuć motyle w brzuchu. Wszystko zmienia się w trakcie wyjścia do klubu, gdzie poznaje Marcina…

Przyjaciółki wpadają na pomysł, by napisać książkę pod tytułem „Antyerotyk”, a losy wymyślonych przez nie bohaterek przeplatają się z ich własnymi przeżyciami i stanowią przerywniki we właściwej fabule powieści.

Uwielbiam książki o przyjaciółkach, kobietach, relacjach damsko-męskich i to jeszcze takie, które są pisane przystępnym językiem i stanowią idealny relaks po trudnym dniu w pracy. Od razu można się przyzwyczaić do Poli i Kamy, polubić je, utożsamić się z wieloma ich problemami. Pomimo tego że kobiety są tak różne, to w każdej z nich znalazłam odrobinę siebie i własnych przemyśleń na temat życia i związków. Powieść porusza tematy samotności, aborcji, trudnych relacji, z pozoru idealnych małżeństw, zdrad i ich konsekwencji, pierwszych, prawdziwych miłości.

Czy przeżyłam skrajne emocje, czytając powieść? Zdecydowanie! Były momenty wesołe, porywające, ale też nie ukrywam, że uroniłam kilka łez. Książkę czyta się jednym tchem, trudno było mi oderwać się szczególnie od historii Poli. Bardzo jej kibicowałam i z przyjemnością obserwowałam jej przemianę.

Jak wspomniałam, we właściwą fabułę powieści, wplecione były fragmenty „Antyerotyka” pisanego przez bohaterki i muszę przyznać, że te fragmenty były dla mnie dość nużące. Odznaczają się one inną czcionką i po pewnym czasie zaczęłam je po prostu pomijać, co nie wpłynęło w żaden sposób na zrozumienie historii głównych postaci. Oczywiście fragmenty te stanowią pewne uzupełnienie treści powieści, ale nie zainteresowały mnie na tyle, by poświęcić im swój czas. Natomiast sama historia przyjaciółek była naprawdę porywająca.

Polecam powieść wszystkim kobietom, które szukają siebie, a może nawet w tych poszukiwaniach zboczyły z drogi i nie do końca wiedzą, w którą stronę podążać. Ale polecam też mężczyznom – mężom, narzeczonym. Warto dowiedzieć się,  co tak naprawdę kobietom w duszy gra. Gabriela Gargaś i Anna Matusiak naprawdę wykonały dobrą robotę. „Antyerotyk” to powieść zdecydowanie na kilka przyjemnych wieczorów. Niech Was nie zmyli tytuł, to tylko taka gra z czytelnikiem. Książką bez wątpienia dostarcza także tych pikantnych wrażeń. Miłego czytania!

Elżbieta Kaźmierowska
(elzbieta.kazmierowska@dlalejdis.pl)

Gabriela Gargaś, Anna Matusiak, „Antyerotyk”, Purple Book, Warszawa, 2023 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat