Arabska tendencja spadkowa

Recenzja książki „Arabska księżniczka”.
Kolejna część opisująca losy Doroty i Marysi – arabskiej żony i córki, kobiet, które przebojem wtargnęły do serc polskich czytelniczek.

„Arabska księżniczka” to już czwarta powieść Tanyi Valko z arabskiej serii. Niestety, podobnie jak część trzecia, „Arabska krew”, także ta powieść nie porywa.

Tak jak to miało miejsce w poprzednich częściach, także tym razem nowa powieść zaczyna się niemal dokładnie w tym samym momencie, w którym kończyła się ostatnia część. Dzięki temu czytelnik na bieżąco śledzi losy głównych bohaterek i ich rodzin. W życiu Marysi zachodzi duża zmiana – zostaje ona mamą, jednak nie zaryzykowałabym stwierdzenia, że doświadczenie macierzyństwa zmienia jakoś zasadniczo samą Marysię.

W dalszym ciągu utrzymuje się fenomen autorki do pisania powieści, które mimo znacznych rozmiarów („Arabska księżniczka” ma około 700 stron), czyta się niezwykle szybko. Nawet jeśli postacie Doroty i Marysi mogły się już nieco przejeść, to w dalszym ciągu można zatracić się w ich perypetiach. A Tanya Valko jak zwykle postarała się, aby ani na chwilę nie było nudno. Losy głównych bohaterek po raz kolejny zostały zagmatwane do granic możliwości. Oczywiście, także w „Arabskiej księżniczce” bohaterów dopada przeszłość. Jednym słowem – po przeczytaniu książki niezwykle trudno jest z pamięci odtworzyć fabułę w porządku chronologicznym

A teraz co nieco o minusach książki. Przede wszystkim główne bohaterki. Marysia drażniła mnie od samego początku „Arabskiej księżniczki”. Dialogi między nią, a jej mamą są sztuczne, infantylne i często nic nie wnoszą. W ogóle bohaterki tej części, mimo traumatycznych doświadczeń zachowują się jak naiwne, rozkapryszone dziewczynki.

Tanya Vlko także w „Arabskiej księżniczce” stawia na mocne, brutalne sceny. Być może zabrakło kilku (tak dla równowagi) czysto optymistycznych akcentów? Kończąc książkę, autorka pozostawiła sobie furtkę dla kolejnej części. Obawiam się, że nawet najbardziej wytrwałe czytelniczki i zagorzałe fanki Doroty i jej rodziny, mogą poczuć zmęczenie. Czas chyba odpocząć od arabskiej sagi.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Tanya Valko „Arabska księżniczka”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat