Jo przeżyła niedawno rozwód z mężem. Nie mając pracy i środków do życia bez wahania przyjmuje propozycję zamieszkania u przyjaciółki w nowoczesnym mieszkaniu w Londynie zarządzanym przez wirtualną asystentkę Electrę. Kobieta jest bardzo zadowolona z warunków mieszkaniowych i często zwraca się do Electry, nie tylko jeżeli chodzi o sprawy związane z domem. Kontaktuje się z nią również wtedy, gdy czuje się samotna i ma potrzebę rozmowy z kimś. Jo doznaje szoku, gdy pewnego dnia słyszy od niej, iż ta zna pilnie strzeżony przez nią sekret. Kobieta przed laty dopuściła się bowiem strasznego czynu, o którym opowiedziała jedynie dwóm osobom - przyjaciółce oraz byłemu mężowi i miała pewność, że nikt więcej o nim nie wie, lecz teraz nie ma wątpliwości, że ktoś chce ją zniszczyć. Czy jest to jedna z osób, którym powierzyła tajemnicę? A może ktoś inny próbuje jej zaszkodzić?
Główną bohaterkę odebrałam jako osobę zagubioną i pozbawioną wsparcia ze strony bliskich. Gdy kobieta zwierza się innym, że ktoś próbuje przejąć kontrolę nad jej życiem, nikt nie chce jej wierzyć. Co więcej ludzie dopatrują się u niej zaburzeń psychicznych, które powodują różnego rodzaju urojenia. W konsekwencji kobieta sięga po alkohol i środki nasenne, wierząc, że przyniosą jej ukojenie. Sytuacja ta pokazuje jak ważne w trudnych chwilach jest wsparcie bliskich, dzięki którym wszystkie problemy stają się łatwiejsze. Częste są bowiem przypadki, w których osoby z różnego rodzaju zmartwieniami są pozostawione same sobie, co sprawia, że popadają w depresję i uzależnienia.
Do przeczytania lektury zachęcił mnie już sam opis na okładce, jak również jej szata graficzna. Autorka uświadamia nam jak ogromną rolę odgrywają obecnie w naszym życiu nowoczesne technologie. Choć na co dzień się nad tym nie zastanawiamy są one bardzo niebezpieczne, gdyż dzięki nim ludzie bez trudu mogą przejąć nad nami kontrolę. Początkowo akcja książki nie była zbyt dynamiczna, jednak szybko nabrała tempa i sprawiła, że powieść bardzo mnie wciągnęła. Nowe wątki przewijające się w lekturze spowodowały, że nie mogłam oderwać się od niej nawet na chwilę, a wszechobecne tajemnice budowały napięcie przez cały czas czytania powieści. Książka będzie idealna dla wszystkich czytelników o mocnych nerwach. Serdecznie polecam!
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
S.K. Tremayne, „Asystentka”, Warszawa, Wydawnictwo Czarna Owca, 2020r.
Komentarze