„Baciary z piekła rodem” – recenzja

Recenzja książki „Baciary z piekła rodem”.
„Baciary z piekła rodem” Zemowita Szczerka to książka wyraźnie wymykająca się prostym klasyfikacjom i od pierwszych stron stawiająca czytelnikowi wysokie wymagania. To powieść, która zmusza do intelektualnego wysiłku – nie pozwala czytać się bezrefleksyjnie, domaga się uwagi, otwartości i gotowości na podważenie dobrze znanych narracji historycznych oraz kulturowych.

„Baciary z piekła rodem” idą w stronę literackiej prowokacji i alternatywnej wizji świata. Szczerek przenosi czytelnika do Lwowa – miasta, które istnieje w polskiej i ukraińskiej rzeczywistości. Polski, historyczny Lwów został tu przeciwstawiony nowoczesnej, ukraińskiej wizji Lwowa – miasta zbudowanego w kilka lat. To przestrzeń duszna, pełna zaułków i napięć, w której historia nie została jeszcze zamknięta, lecz wciąż się przepisuje. Lwów wraz z Francem Karym stają się pełnoprawnymi bohaterami powieści.

Autor idzie jednak znacznie dalej, proponując radykalnie alternatywną wizję historii. Polska w tej rzeczywistości szybko wygrywa II wojnę światową, a dodatkowo dowiadujemy się, że w przeszłości posiadała własną kolonię na Fernandynie. W tle tej groteskowej, momentami makabrycznej historii funkcjonuje jeszcze jeden istotny element: powstaje Nowy Rzym, imperialny organizm polityczny, do którego należy również Polska. Cywilizacyjny triumf w praktyce okazuje się kolejną iluzją. Szczerek pokazuje, że przynależność do imperium nie oznacza moralnej stabilności ani jasnych odpowiedzi – przeciwnie, pogłębia chaos, poczucie obcości i powoduje rozmycie odpowiedzialności.

Intryga kryminalna – oparta na makabrycznych zbrodniach i tajemniczych układach ciał ginących baciarów – pełni tu rolę katalizatora chaosu. Legalne, mocne używki, po które sięgają bohaterowie, potęgują wrażenie świata rozchwianego, balansującego na granicy jawy i halucynacji. Całość dopełnia narracja prowadzona w drugiej osobie, oryginalna, ale też celowo wybijająca z rytmu lektury. Pojawia się fundamentalne pytanie: czy to, co czytamy, jest prawdą, czy jest jedynie projekcją umysłu głównego bohatera?

„Baciary z piekła rodem” to powieść nie dla każdego – gęsta językowo, ironiczna, momentami duszna i dezorientująca. Jednocześnie to literatura, która daje satysfakcję tym, którzy pozwolą sobie na wysiłek interpretacyjny. Szczerek burzy porządek świata, rozprawia się z polskimi symbolami narodowymi, ale równie bezlitośnie obnaża iluzje Wschodu i Zachodu. To książka, która nie tyle opowiada historię, ile zmusza do myślenia o przyszłości.

Anna Wasyliszyn

Ziemowit Szczerek, „Baciary z piekła rodem”, Wydawnictwo Znak Literanova, Kraków, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat