Na ile jednak potrzebna jest we współczesnym świecie, publikacja taka jak „Urodzony by przetrwać”?
Jak zbudować schronienie, jak wykorzystać rośliny, by zdobyć pożywienie, czy jak uzyskać źródło wody w przyrodzie- to tylko niektóre z licznych zagadek, które rozwiązuje Grylls. Czy są one interesujące i przydatne dla współczesnego Europejczyka? Czy Polak odnajdzie w tej książce cenne wskazówki, które kiedykolwiek wykorzysta?
Książka „Urodzony by przetrwać”, to z pewnością doskonały poradnik dla podróżników, niebojących się zapuścić w niezbadane i dzikie tereny. Ci, muszą mieć jednak odpowiednie fundusze na to, jak i zazwyczaj sponsorowany cel wyprawy.
Będzie ona także świetnym prezentem dla marzycieli, którzy fantazjują o dalekich i niebezpiecznych podróżach. Oni z kolei muszą mieć jednak wyćwiczoną wyobraźnię, która pozwoli im walczyć oko w oko, z groźnymi zwierzętami.
Tym zaś, którzy nie mają, ani nadmiaru pieniędzy, ani fantazji i na wczasy wyruszają w gronie rodziny z wykupioną opcją „all inclusive”, poradnik Beara Gryllsa, nie będzie potrzebny. Niemniej jednak nie można całkiem skreślić tej publikacji jako zbędnej. Oprócz wielu niezbyt pomocnych rad, odnajdziemy też takie, które we współczesnym świecie, pełnym klęsk żywiołowych, mogą okazać się bardzo potrzebne.
Takie zjawiska jak tsunami, katastrofy lotnicze, powodzie, czy wybuchy wulkanów, zdarzające się obecnie coraz częściej, mogą postawić nas w zupełnie nowej sytuacji, często ekstremalnej. Bez wody, bez jedzenia, bez możliwości schronienia się przed chłodem, czy upałem. Wtedy właśnie, porady Gryllsa będą bezcenne. Można więc z tej publikacji, wyselekcjonować te informacje, które mogą być przydatne współczesnemu Europejczykowi. Abstrahując od porad, jak przeprawić się przez rzekę pełną piranii, czy zabić groźnego węża i przegonić niedźwiedzia grizzly, ciekawą informacją będzie np. jak gromadzić płyny nadające się do picia, jak się schronić przed żywiołami, czy jak uniknąć poparzenia słonecznego.
Największym marzeniem Beara Gryllsa związanego z publikacją „Urodzony by przetrwać”, było to, by przybliżyć ludzi do świata przyrody, pomóc im poznać naszą planetę, zrozumieć ją i nauczyć zachwycać się cudami natury. Miał on oczywiście także cichą nadzieję, by uratować tą książką komuś życie, ale z pewnością jest to marzenie z „górnej półki”.
Forma poradnika, jest dobrze przygotowana. Podzielony na kilka strategicznych części, przekazuje to, co absolutnie niezbędne, by przetrwać na morzu, pustyni, dżungli, czy mrozie. Odpowiednio zobrazowany zdjęciami, oraz ilustracjami, przyciąga spojrzenie. Grylls, jako miłośnik streszczeń i podsumowań, sprawił, że jego książka jest przejrzysta, co ułatwia znacznie „poruszanie się” po jego poradniku. Każdy rozdział opatrzony hasłami w intensywnej kolorystyce, a także wypunktowanymi strategicznymi informacjami, staje się „niezbędnikiem” dla tych, których interesują tylko same fakty i nie mają czasu, bądź ochoty na zgłębienie całości.
Bear Grylls namawia nas, byśmy żyli pełnią życia. Byśmy angażowali się całym sercem w to, co robimy, bo to, decyduje w dużej mierze o sukcesie. Czy jego książka będzie nam potrzebna w codziennym życiu, nie wiadomo, lecz zapamiętajmy najważniejszą maksymę w niej zawartą: „Zarówno w życiu jak i w survivalu, jeżeli się łamiesz, przegrywasz”.
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)
Bear Grylls, „Urodzony by przetrwać”, Wydawnictwo Pascal 2011
Komentarze