„Basquiat. Życie i dziedzictwo legendy sztuki” – recenzja

Recenzja książki „Basquiat. Życie i dziedzictwo legendy sztuki”.
Jean-Michel Basquiat to jedna z najbardziej fascynujących postaci sztuki XX wieku. Artysta, który w niezwykle krótkim czasie przeszedł drogę od nowojorskiej ulicy do najważniejszych galerii świata. Do dziś budzi ogromne zainteresowanie.

Phoebe Hoban w książce „Basquiat. Życie i dziedzictwo legendy sztuki” pokazuje nie tylko samego artystę, ale również środowisko, które go ukształtowało. I właśnie to jest największą siłą tej biografii. To jedna z lepszych książek biograficznych, jakie miałam okazję czytać. Autorka doskonale kreśli kontekst czasu i miejsca, w którym przyszło Basquiatowi żyć i tworzyć. Nowy Jork przełomu lat 70. i 80. nie jest tutaj wyłącznie tłem. Staje się niemal osobnym bohaterem opowieści – pełnym klubów, artystycznego środowiska, narkotyków, pieniędzy, ambicji, outsiderów i ludzi gotowych zrobić wszystko, by znaleźć się w centrum uwagi.

Hoban pokazuje Basquiata jako postać niejednoznaczną. Z jednej strony niezwykle utalentowanego, ambitnego i świadomego swojej pozycji twórcę, z drugiej człowieka uwikłanego w uzależnienia, skomplikowane relacje i brutalne mechanizmy rynku sztuki. Dzięki temu książka nie staje się pomnikiem artysty, lecz portretem człowieka i epoki.

Niestety polskie wydanie ma ogromny problem – tłumaczenie. Momentami jest ono tak niefortunne, że potrafi skutecznie odebrać przyjemność z lektury. Szczególnie źle wypada niezrozumienie kulturowego kontekstu Nowego Jorku lat 70. i 80. Najbardziej jaskrawym przykładem są słynne „shooting galleries”, czyli miejsca, w których narkomani zażywali dożylnie heroinę, przetłumaczone dosłownie jako... „strzelnice”. Zespół The B-52’s zostaje określony jako „rozradowany”, a kultowy dla Nowego Jorku podział na Uptown i Downtown właściwie traci swoje znaczenie przez niezręczny dobór słów.

To szczególnie irytujące, ponieważ mamy do czynienia z naprawdę świetną biografią. Phoebe Hoban stworzyła książkę bogatą, wciągającą i znakomicie osadzoną w realiach epoki. Szkoda, że polski przekład tak często staje między czytelnikiem a autorką.

Mimo tych zastrzeżeń zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję. Nie tylko dla samego Basquiata, ale również dla niezwykłego obrazu Nowego Jorku, świata sztuki i kultury, która rodziła się wówczas na ulicach, w klubach i galeriach Downtown.

PMP

Phoebe Hoban, „Basquiat. Życie i dziedzictwo legendy sztuki”, Wydawnictwo Rebis, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat