Grzesiek Podlaski pewnego dnia, za sprawą drobnego wypadku, odkrywa w sobie super moce. I to sprawia, że postanawia zostać superbohaterem. Brzmi znajomo? Choć ten początek może brzmieć jak kalka, to później, zapewniam was, robi się już zupełnie inaczej. Zacznijmy jednak od tego, że Grzesiek jest.. świnką. A do tego nastolatkiem i to (cóż) nie najbardziej lotnym. Swoje codzienne nastoletnie życie dzieli z przyjaciółmi – nietoperzycą Gryzeldą i karpiem Karolem. A po godzinach Grzesiek przemienia się w Batpiga, by ratować ludzi z opresji.
Nie czytałam komiksów jako dziecko (no, może poza Kaczorem Donaldem). Tak więc ten gatunek dopiero poznaję. I to właśnie "Batpig" jest jedną z tych opowieści, które wprowadziły mnie w ten świat. Myślę, że "Batpig" od pierwszych stron spodoba się młodszym, nastoletnim odbiorcom. Ironiczny sposób narracji, co jakiś czas oczko puszczane do czytelnika i bardzo jednoznaczny "kibelkowy" humor, mogą zjednać mu wielu czytelników. Ale też paru odstraszyć.
Ja sama przyznaję, że po pierwszych dwóch stronach trochę zwątpiłam w tę historię. Szybko jednak dałam się przekonać tej lekkości narracji i nietuzinkowym bohaterom, więc nawet momentami bardzo niewybredne poczucie humoru mi nie przeszkadzało.
"Batpig. Zobaczyła świnka niebo" to pierwsza część przygód nastoletnich bohaterów. To, co zdziwiło mnie w tej części, to fakt, że akcja jest rozgrywana bardzo szybko, a fabuła nie jest zbudowana wokół jednego epizodu, a raczej składa sie z kilku. Choć oczywiście, ponieważ jest to komiks, nie ma co oczekiwać po tej historii wyjątkowej głębi, jednak mam wrażenie, że akcenty zostały właściwie rozłożone.
Komiks Roba Harrella czyta się bardzo szybko, sama historia jest intrygująca, a kreska ciekawa i dynamiczna. Można więc powiedzieć, że w tej opowieści wszystko sie zgadza. To komiks o sile przyjaźni i o tym, że superbohater nie musi być niezniszczalny i nieustraszony, żeby być super. Ironiczne nawiązania do znanych z kultury postaci superbohaterów dodają całej historii uroku, trudno się nie uśmiechnąć przy poznawaniu kolejnych przygód Grześka i jego przyjaciół.
Ten komiks nie trafi z pewnością do grona najlepszych w swoim gatunku, jednak może komuś poprawić humor, zapewniając chwilę niezobowiązującej rozrywki. I tego własnie się trzymajmy, sięgając po tę pierwszą i kolejne części "Batpiga".
AP
(biuro@dlalejdis.pl)
Rob Harrell, "Batpig. Zobaczyła świnka niebo", Wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2022
Komentarze