„Beautyfikacje” - recenzja

Recenzja książki „Beautyfikacje”.
Medycyna estetyczna rozwinęła i rozwija się bardzo szybko.

Każdego roku na rynku pojawiają się nowe zabiegi, nowe metody, ale też i przerażające statystyki dotyczące ilości wykonywanych zabiegów, a potem ich skutków ubocznych.

Dla wielu kobiet są to skutki nieodwracalne z którymi będą musiały borykać się do końca życia. Co ciekawego o tym wszystkim powie nam Pani Maxime Parker?

Mała książeczka autorki to zbiór luźnych rozmów, opowieści o zabiegach kosmetycznych i upiększających, które są coraz bardziej popularne i kobiety najchętniej z nich korzystają. Często decydują się na zabiegi z polecenia koleżanki, dziewczyny z bloga lub zasięgając opinii w social mediach, że to świetna opcja np. dla pięknych ust lub zgrabnych nóg. Nie ma w tym nic złego, ale czy nie jest tego za dużo? Czy nasze ciało musi być z każdej możliwej strony „przerobione”? Wiem, że od początku usłyszycie ode mnie tak gorzkie słowa, ale moje zdanie na ten temat jest takie i nigdy go nie zmienię.

Pani Maxime Parker opisała kilka praktycznych porad na temat wykonywania zabiegów, ale są to relacje bardziej w formie luźnej, pamiętnikowej, a nawet troszkę blogowej. Autorka jest modelką, właścicielką salonu tatuażu i sama ma za sobą już wiele zabiegów upiększających. Nie widzi w tym nic złego i dla niej to całkiem normalne, że ciało ludzkie jest tak elastyczne i praca z nim może być tak przyjemna i nieść wiele radości. Owszem jest to coś niezwykłego , ale też bardzo ryzykownego i warto wiedzieć, jakie mogą być skutki uboczne np. usunięcia żeber, korekty powiek, czy zmiany koloru oczu.

My kobiety powinnyśmy akceptować siebie takie, jakie jesteśmy. Nie powinnyśmy ulegać presji mediów i uciekać do salonów kosmetycznych wierząc, że zamienią nas w greckie boginie. Nasze ciało jest takie, jak być powinno. Czasem mamy jakieś niedoskonałości. Czujemy się źle w swoim ciele? Może warto sięgnąć wtedy po jakieś diety, ćwiczenia niż od razy wycinać sobie tkankę tłuszczową? Każda z nas jest piękna i wyjątkowa. Podstawą jest odnalezienie piękna w samej sobie i swoim wnętrzu. Książkę można przeczytać w dwie godzinki i odnaleźć kilka cennych rad. Osobiście uważam, że wszystko jest dla ludzi i z zabiegów korzystać możemy, ale z umiarem i zdrowym rozsądkiem.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Maxime Parker, „Beautyfikacje”, Gdynia , Novae Res, 2019.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat