„Benedict Cumberbatch. Biografia” – recenzja

Recenzja książki „Benedict Cumberbatch. Biografia”.
Biografia Benedicta Cumberbatcha autorstwa Justina Lewisa to prawdziwa gratka dla wszystkich wielbicieli serialowego „Sherlocka”.

Autor od lat zajmuje się życiorysami sławnych ludzi ze świata show biznesu. Justin Lewis ma już na swoim koncie biografie takich gwiazd jak Andy Serkis, czy Gary Barlow. Teraz przyszła kolei na niesamowicie utalentowanego aktora i bożyszcza milionów kobiet na całym świecie. Fani wreszcie doczekali się biografii Benedicta Cumberbatcha.

Autor sięga do samych korzeni. Poznajemy rodziców Benedicta i zarazem dwójkę świetnych aktorów - Wandę Ventham i Timothy’ego Cumberbatcha. Towarzyszymy młodemu aktorowi w szkole i obserwujemy początki jego aktorskiej ścieżki.  Śledzimy jego kolejne sukcesy, podglądamy techniki gry oraz pracę na scenie i przed kamerami. Możemy lepiej poznać dotychczasowe kreacje aktorskie Cumberbatcha uzupełnione ciekawostkami z planu i przygodami aktorów.

Dla fanów „Sherlocka” oczywiście najciekawsze będą rozdziały poświęcone tej produkcji. Pokazują one jej genezę, prace nad serialem i efekty jego ogromnej popularności. Jednak nie tylko fani „Sherlocka”, czy nawet samego Benedicta znajdą tu coś dla siebie. Wielbiciele brytyjskiej telewizji, a m.in. takich serialowych hitów jak „Doctor Who”, czy „Downtown Abbey” też powinni być usatysfakcjonowani wieloma zawartymi w książce ciekawymi historiami związanymi z tymi obrazami. 

Biografia skupia się w największej mierze na karierze aktorskiej Cumberbatcha. Tylko od czasu do czasu otrzymujemy słówko o życiu prywatnym aktora. Dla jednych, ceniących Benedicta przede wszystkim za geniusz aktorski, będzie to zaletą książki. Inni, pragnący dowiedzieć się czegoś o Benie jako człowieku i jego codzienności, będę musieli z większą wnikliwością wczytywać się w słowa Lewisa.

Mocną stroną biografii jest fakt, że autor nie marginalizuje poza ekranowych ról Cumberbatcha. Mamy szansę obserwować nie tylko jego filmowe, czy serialowe występy, ale także zagłębić się w jego długoletnią współpracę z radiem czy fascynację sceną teatralną. Biografia jest napisana w sposób przemyślany, z jasnymi podziałami czasowymi i mnóstwem interesujących faktów. Prosty język i liczne ciekawostki sprawiają, że książkę czyta się szybko i bardzo przyjemnie. Dodatkowo, na końcu znajdziemy aneks z rozpisanymi najważniejszymi rolami aktora.

Minusem może być brak fotografii i niezbyt twarzowe zdjęcie okładkowe. Ponadto, książka jest swoistym przetworzonym zbiorem wszelkich artykułów, jakie się na temat gwiazdora ukazały. Wytrwały fan, który śledzi je na bieżąco z pewnością już tą wiedzę o aktorze posiada. Myślę jednak, że taka kondensacja wszystkich informacji w jednym miejscu pozwala na ich uporządkowanie i pomaga czytelnikowi odnaleźć się w chaosie medialnym jaki panuje wokół Benedicta.

To, że książka jest w dużej mierze poświęcona dorobkowi aktorskiemu Cumberbatcha, nie znaczy, że nie znajdziemy tu mnóstwa wspaniały historii. Dla wytrwałych i długoletnich fanów mogą one nie stanowić żadnego zaskoczenia jednak tym, którzy chcą dopiero lepiej poznać aktora dostarczą wiele uciechy i ekscytacji.  Wiedzieliście, że Cumberbatch miał zostać prawnikiem? Że był w Tybecie? A o tym, że poważnie myślał nad zmianą nazwiska? Te i wiele innych smaczków z życia aktora znajdziecie na łamach tej biografii.

Beata Żelazek
(beata.zelazek@dlalejdis.pl)

Justin Lewis, „Benedict Cumberbatch. Biografia”, Zakrzewo, Wydawnictwo Replika, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat