Wydana pod koniec listopada książka „Beren i Luthien”, choć zawiera teksty napisane przez J.R.R. Tolkiena, ich przygotowaniem, zebraniem i redakcją zajął się syn pisarza – Christopher Tolkien. A nie było to zadanie łatwe, ponieważ historię tych dwojga syn musiał wydobyć z wielu różnych tekstów przygotowanych przez ojca. Od listów, notatek po przygotowany dla wydawcy pod koniec lat 80 - tych ponad 2000 stronnicowy tekst. Dzięki temu na światło dzienne wychodzi wiele wątków wspomnianych czy kontynuowanych w wielkich dziełach pisarza. Niezwykle ciekawe dla fanów będzie po raz pierwszy pojawienie się w tej historii Nekromanty Thu (Saurona).
„Beren i Luthien” to skomplikowana, choć z góry nie skazana na porażkę, historia miłości człowieka – Berena i Luthien – nieśmiertelnej przedstawicielki rodu elfów. By Beren mógł poślubić ukochaną, jej ojciec stawia przed nim zadanie prawie niemożliwe do wykonania, a mianowicie wykradzenie pewnego przedmiotu najbardziej złemu ze złych, zwanemu Czarnym Nieprzyjacielem.
Historia nie jest prosta w odbiorze. Czytamy ją w połączonych fragmentach z różnych tekstów Tolkiena. Część z nich jest napisana prozą, ale spora część przedstawiona jest w postaci wiersza, a jego dużą część napisano po angielsku. Nawet przy dobrej znajomości tego języka czytanie tekstów Tolkiena w oryginale jest bardzo skomplikowane i męczące. Na końcu książki znajduje się co prawda słowniczek, ale dotyczy on tylku kilkudziesięciu trudniejszych słów. Przebrnięcie przez tą dość wyczerpującą lekturę ulepszają naprawdę przecudne grafiki Alana Lee.
„Beren i Luthien” to powieść przeznaczona dla najabrdziej zagorzałych fanów Tolkiena. Oni z pewnością od razu będą mogli dopasować historię kochanków do odpowiednich części „Władcy Pierścieni”, „Silmarillionu”, czy powiązać ze sobą niektóre wątki. Dla kogoś, kto czytał te książki dawno, myślę, że spora jej część będzie trudna w odbiorze, bo różne wtrącenia Chistophera nie pomagają nawet przy spokojnym i dokładnym czytaniu.
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
J. R. R. Tolkien, „Beren i Luthien”, Wydawnictwo Prószyński i Spółka, Warszawa 2017.
Komentarze