Nie pytam czy ją znasz. Bo ty wiesz, że najgorszą bestią na ziemi jest człowiek - ze swoimi słabościami, chęcią władzy, żądzami i pragnieniami. Bo człowiek jest Królem wśród Bestii. Nie wierzysz, jesteś nieprzekonany czy zgadzasz się ze mną absolutnie to i tak z ciekawością powinieneś przeczytać tą alternatywną przestrzeń literacką jaką tworzy w swojej książce Michał Cetnarowski. Właśnie o tobie i drzemiącej bestii.
"Bestia najgorsza…" to zbiór sześciu opowiadań o życiu, miłości, śmierci i strachu. Dominujący motyw to jednak nasza druga strona, ta którą często ukrywamy z obrzydzeniem. Ta część nas, której do końca nie rozumiemy, a być może nie chcemy zrozumieć… Jesteś gotowy?
Pierwsza nowela jest o człowieku o wielu imionach, który za cel życiowy obrał "nauczanie", nie szczędząc przy tym dość drastycznych środków przekazu swoich nauk, jak podłożenie bomb pod Pałac Kultury czy też zburzenie wschodniego skrzydła Wawelu. Bohater tejże opowieści próbuje zburzyć porządek rzeczy dobrze nam znanych i o poważnym znaczeniu narodowym. Jest człowiekiem niejednoznacznym nienawidzącym polityków i innych bolączek kraju. Nie ukrywam, że kilkakrotnie nie mogłam powstrzymać śmiechu nad stworzonymi sytuacjami, które mimo abstrakcji silnie odwzorowywały naszą codzienność, a przede wszystkim mentalność. Jednak im dalej zapuszczamy się w świat przedstawiony przez autora tym bardziej jest mroczniej i krwawo, jak również nago. Druga opowieść ukazuje studium kryzysu wewnętrznego pewnego mężczyzny, którego życie zaczyna przypominać trochę tani horror fundowany na własne życzenie. Okazuje się, że czasami jednak Bestia wygrywa. Po brutalnych opisach Cetnarowski przechodzi w delikatne nuty smutnej historii miłości, która niczym niedokończony klucz wiolinowy zawisła w całej symfonii kwantowej. Później jest o rodzinie Strachów zrodzonych przez Potwora. Kolejne opowiadanie to zarys tworzenia historycznego porno i historia o przegranych marzeniach. I moje ulubione, ostatnie opowiadanie o "grze w dobro", której reguły są tak skomplikowane, jak bywa czasami życie.
Zbiór tych opowiadań lawiruje pomiędzy przestrzeniami niebezpiecznymi i bardzo dotkliwymi, z pewnością nie jest to pozycja, po której będziemy mieli słodkie sny.
Cetnarowski operuje językiem prostym, aczkolwiek bogatym w metafory, dwuznaczne skojarzenia, okrutne sformułowania i dowcipne zwroty akcji. Utwór jest wieloznaczny, możliwość interpretacji nieograniczona. Autor bawi się tworząc surrealistyczny świat snu, balansując na krawędzi absurdu i całkiem solidnej dawki realizmu. Innych z kolei może męczyć ta dziwna maniera językowa, nudzić irracjonalność i niełatwość przekazu. Cóż, nie jest to klasyczna literatura z wydzielonym schematem rozwinięcia akcji, jednak wielbicieli współczesnych zabiegów językowych publikacja powinna zadowolić i oczarować.
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
"Bestia najgorsza i inne sny o wolności i miłości", Michał Cetnarowski, Wydawnictwo Powergraph, Warszawa 2017
Komentarze