Głównym bohaterem książki jest mężczyzna, który po niedawno przeżytym wypadku wybudza się ze śpiączki. Jego największym problemem jest fakt, iż nie pamięta absolutnie nic, nie potrafi nawet powiedzieć, kim jest. Za wszelką cenę próbuje przypomnieć sobie okoliczności wypadku i odzyskać dawne wspomnienia, by odnaleźć utraconą tożsamość i swoje dotychczasowe życie, lecz nie jest to takie proste jak początkowo przypuszczał. Kiedy niektóre wspomnienia powracają, są dużo bardziej bolesne. Mężczyzna jest zagubiony, jednak pewnego dnia spotyka na swojej drodze Bestię, która daje mu nadzieję na lepszą przyszłość.
Tytułowa „Bestia” to wszystkie obawy, które dręczą głównego bohatera po wybudzeniu ze śpiączki. Autor pokazuje jak bardzo może zmienić człowieka utrata pamięci i z jakimi problemami borykają się takie osoby. Często są one odrzucone przez społeczeństwo i uważane za chorych umysłowo. Są samotne i odrzucone, bez perspektyw na przyszłość. W takich sytuacjach ważne jest wsparcie rodziny i najbliższych, którzy powinni otoczyć taką osobę opieką i pomóc w powrocie do pełnej sprawności. Bardzo spodobał mi się proces opisywania przez autora procesu odzyskiwania pamięci. Wszystko zostało przedstawione krok po kroku, z niesamowitą dokładnością i autentycznością.
Powieść w przeważającej części ma formę monologu głównego bohatera, dzięki czemu możemy poznać jego punkt widzenia na wiele istotnych kwestii. Od połowy książki poznajemy również Dozorcę, który także pełni funkcję narratora. Taki zabieg stanowi ciekawe urozmaicenie książki i sprawia, że wydarzenia opisywane są z dwóch perspektyw. Język książki jest lekki i przyjemny, co sprawia, że czyta się ją w tempie błyskawicznym. Wprowadzenie potocznego słownictwa nadaje lekturze naturalności. Nie ma w niej miejsca na nudę. Książka została napisana w czasie teraźniejszym, co dodaje jej autentyczności. Mamy wrażenie jakbyśmy znajdowali się w samym centrum opisywanych wydarzeń. Bardzo podobał mi się fakt, iż autor ograniczył się do niewielkiej liczby bohaterów, dzięki czemu nie czujemy się zagubieni. Powieść jest bardzo nieprzewidywalna, trzyma czytelnika w ciągłym napięciu. Podczas czytania niektórych fragmentów odczuwałam na ciele dreszczyk emocji, a wszystko za sprawą omamów, które niejednokrotnie dręczyły bohatera. Ciekawym zabiegiem autora jest wplecenie do świata rzeczywistego wydarzeń fantastycznych. Książka była dla mnie ciekawą odskocznią od codzienności. Z pewnością na długo pozostanie w mojej pamięci.
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Bronisław Lemur, „Bestia”, Gdynia, Wydawnictwo Novae Res, 2017 r.
Komentarze