„Bezbożnik” – recenzja

Recenzja książki „Bezbożnik”.
Temat Kościoła Katolickiego, oraz jego władzy, jest coraz częściej podejmowany w domenie publicznej. Kwestią tą zainteresował się również Piotr Szumlewicz, co zaowocowało książką „Bezbożnik”, czyli niemal 150 stronicową rozprawą na temat roli religii w życiu człowieka.

Szumlewicz nie kryje się ze swoim krytycznym podejściem do wiary i religijności. Na tylnej okładce książki można przeczytać informacje o autorze, który jako działacz na rzecz świeckiego państwa napisał już wiele innych pozycji oponujących przeciwko władzy Kościoła, na przykład „niezbędnik ateisty” czy „Ojciec nieświęty”. Tym razem dziennikarz skupił się na szkodliwości religii przez pryzmat codziennego życia.

Autor interpretuje dogmaty Kościoła Katolickiego jako szkodliwe. W przytoczonych przykładach widać próby zastraszania, manipulowania oraz w wielu przypadkach nadużywania władzy przez duchownych. Krótkie, kilkustronicowe rozdziały podejmują temat z wielu różnych perspektyw. Z jednej strony Szumlewicz przytacza uprzywilejowanie kleru, który nie musi płacić podatków dochodowych ani tych od darowizny, z drugiej strony dziennikarz skupia się na bardziej duchowych aspektach wiary i interpretuje słowa Pisma Świętego wskazując na częste krzywdzące schematy lub nielogiczności. Jednym z głównych tematów, który nieprzerwanie przejawia się w treści „Bezbożnika” jest problem zatarcia granic między wiarą a polityką. Szumlewicz wskazuje, że mimo iż Polska jest państwem świeckim, to wciąż wiele ustaw opartych jest właśnie o dogmaty chrześcijańskie, przez co osoby niewierzące są wykluczane lub stygmatyzowane.

W swojej książce Szumlewicz często wysuwa bardzo odważne i kontrowersyjne wnioski. Wiele z poruszanych przez niego tematów ma poparcie w badaniach, na które zresztą autor chętnie się powołuje, jednak zdarzają się też bardzo kontrowersyjne tezy, do których dziennikarz nie dodał żadnych przypisów. Zmieszanie faktów z domysłami i własnymi przekonaniami jest sporym problemem omawianej publikacji, ponieważ książka traci przez to na wiarygodności. W trakcie lektury trudno zorientować się, które informacje są rzeczywiście udowodnione badaniami czy poparte tekstami źródłowymi, a które stanowią jedynie interpretację samego autora.

Książkę Szumlewicza czytałam z dużym zainteresowaniem, mimo że nie była to pierwsza pozycja z tego gatunku. Autor poruszył kwestie, których brakowało mi w innych opracowaniach czy rozprawach na temat roli Kościoła w państwie. Mimo to uważam, że książka pozostawiła pewien niedosyt. Krótkie rozdziały są bardzo ogólnikowe i można odnieść wrażenie, że omawiają dany temat jedynie pobieżnie. Mnogość kwestii, które Szumlewicz porusza w swojej , również potęguje to odczucie.

„Bezbożnik” to książka zdecydowanie potrzebna i ważna. Jest bardzo dobrym uzupełnieniem dla innych pozycji omawiającej temat wiary i religijności, ponieważ skupia się na aspektach, które dotąd były albo pomijane, albo poruszane jedynie szczątkowo. Autor zdecydowanie zawarł w niej wiele cennych informacji, które rzuciły na Kościół Katolicki zupełnie nowe światło.

Weronika Skwarek
(weronika.skwarek@dlalejdis.pl)

Piotr Szumlewicz, Bezbożnik, Czarna Owca 2021



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat