David Parkin, biznesmen, kolekcjoner zegarków i Mary Anne, z pochodzenia arystokratka, którą życie zmusiło do ciężkiej pracy. Poznają się, gdy kobieta poszukuje pracy w przedsiębiorstwie Davida. Z czasem ich relacja staje się bardziej prywatna, a mężczyzna ośmiela się wyznać swoje uczucia. Przysięga złożona przed sobą i Bogiem wiąże ich na zawsze, choć nie są jeszcze świadomi, jakiemu koszmarowi przyjdzie im stawić czoła. Nie podejrzewają, że niebawem ich miłość zostanie wystawiona na próbę, którą mało kto jest w stanie przejść.
Richarda Paul Evans przedstawia w powieści czasy niełatwe – Amerykę XX wieku. Okoliczności nie stają się tylko tłem dla romansu Davida i Mary Anne, ale przede wszystkim rysują ważne problemy obyczajowe i społeczne. Jednym z nich są wyraźne tarcia na tle klasowym i rasowym – pełna wzajemnego szacunku relacja łącząca Lawrence’a Flake’a, czarnoskórego mieszkańca Salt Lake City, parającego się naprawą zegarów, i Davida Parkina nie jest mile widziana, budzi wiele kontrowersji. Z biegiem wydarzeń poznajemy realia Ameryki ubiegłego wieku – tolerancja to słowo obce tamtym czasom. Człowiek o odmiennym kolorze skóry nie ma szans na normalne życie, bez prześladowań. Nie może liczyć na uczciwy proces w sądzie, dlatego gdy w ubogiej chacie Lawrence’a padają śmiertelne strzały, to David Parkin daje dowód nietypowej przyjaźni – bez wahania przyznaje się do czynów, których nie popełnił. Udowadnia tym samym, że jest człowiekiem honorowym, mającym odwagę cywilną, by walczyć o to, co uważa za słuszne, nie zastanawiając się, jak tragiczne to może być w skutkach.
Choć powieść „Zegarek z różowego złota” odnosi się do realiów sprzed ponad stu lat, można ją przełożyć również na dzisiejsze czasy. Tytułowy zegarek ma w powieści wymiar symboliczny - pojawia się we wszystkich ważnych momentach, wędrując z rąk do rąk bohaterów, mając wartość nie tyle materialną, co sentymentalną. Ten czasomierz symbolizuje wartości, o które warto w życiu dbać, przypomina, że nic nie zostało dane nam na stałe, że czas nieubłaganie biegnie do przodu i nie sposób go cofnąć ani zatrzymać, nawet przez zatrzymanie wskazówek. Należy przeżyć swoje życie jak najlepiej, dając z siebie jak najwięcej, by nauczyć ludzi, z którymi się spotykamy, żeby podawali ten „czas” dalej.
Richard Paul Evans stworzył kolejną pozycję wartą uwagi – historię wielowątkową, rozbudowaną, bogatą w opisy przeżyć bohaterów, co pozwala się czytelnikowi niejako utożsamiać z nimi. Narrator, który rozpoczyna i kończy powieść, prowadzi czytelnika płynnie przez koleje losu Davida i Anne, opatrując każdy rozdział adnotacjami z pamiętnika Parkina. Książka napisana jest bogatym, starannym językiem ale jednocześnie prosto, dzięki czemu nie wydaje się ciężka w odbiorze. Autor dostarcza powodów do rozmyślań, ale także do wzruszeń, umiejętnie operując ludzkimi uczuciami. „Zegarek z różowego złota” to nie jest książka łatwa, którą przeczyta się i zapomni, ale każda minuta poświęcona na jej przeczytanie, jest czasem bardzo dobrze wykorzystanym.
Ewa Mędrzecka
(ewa.medrzecka@dlalejdis.pl)
Richard Paul Evans, „Zegarek z różowego złota”, Znak literanova, Kraków 2013
Komentarze