Do książki Kubackiej podchodzimy bez żadnych oczekiwań- w końcu to debiut. A jak to zwykle z debiutami bywa są mniej i bardziej udane. Są również bohaterowie, których lubimy bardziej i tacy, którzy są po prostu irytujący. Czy główna bohaterka daje popalić czytelnikowi? Czy jej historia jest zajmująca? I czy wszystko da się zrzucić na trudne dzieciństwo? O tym za chwile, a teraz poznajmy Magdę.
Główna bohaterka ma 19 lat. Na samym początku zwraca swój monolog ku czytelnikowi, dopiero potem możemy ją odrobinę poznać, podczas jej rozmowy o pracę. Jak zapewne przypuszczacie po tytule nie jest to spolegliwa osóbka. Wręcz przeciwnie, nie ma problemu, żeby nawrzucać niedoszłemu pracodawcy lub nawrzeszczeć na profesora - bo ośmielił się spojrzeć w jej dekolt - nie waha się też, by z tego powodu rzucić studiów. Bezczelność jest w jej przypadku sposobem obrony. Zgodnie z zasadą, że najlepszą obroną jest atak- nie przebiera w słowach i nie pozwala zbyt szybko nikomu zbliżyć się do siebie. Potrzeba czasu na to, żeby ją poznać i polubić. Jako osoba z trudnym dzieciństwem, której życie nie raz dało w kość, postanawia, trochę na wyrost, nie pozostawać nikomu dłużna. Jej jedyną przyjaciółką jest Dominika, której swoją drogą wiele zawdzięcza. Nie tylko to, że jest w stanie z nią wytrzymać, ale również wsparcie i w pewnym sensie dach nad głową.
Dziewiętnastolatka ma problemy ze znalezieniem pracy w czym wcale nie pomaga jej "trudny" charakter. Nie mniej jednak cudownym zrządzeniem losu znajduje posadę w Cybertronie. A tam czeka ją dwójka intrygujących braci. Oczywiście wiceprezes dostrzega w niej potencjał, oczywiście daje jej szansę i oczywiście końcem końców pojawia się wielka miłość, szybki happy end itd. itp. Jednak po drodze zdarzy się wiele, młoda dziewczyna odniesie swoje pierwsze sukcesy, spotka się z krytyką i plotkami dotyczącymi jej "romansów" z firmowymi braćmi. Będzie miała okazję cieszyć się ze swoich sukcesów, dostawać ekstra dodatki do pensji, a nawet zjeżdżać na sankach w spodniach Tomka- czyli tego z braci, który na początku w jej mniemaniu jest Bufonowatym Bufonem. Jednak jak to zwykle w bajkach- nawet tych dla dorosłych- bywa okazuje się prawdziwym Ciachem.
Bajka. Współczesna baśń dla dorosłych- to chyba najtrafniejsze określenia dla tej powieści. Fabuła jest równie przewidywalna co podwyżki prądu, zwroty akcji są tak niespodziewane, że czytelnik w ogóle nie czuje się zaskoczony, a zakończenie... Co tu dużo mówić przewidywalne, banalne i oczywiście zgodne z oczekiwaniami. Jeśli ktoś liczy na to, że będzie ciekawie i zaskakująco, to bardzo mi przykro. Niestety, ale wielokrotnie powielane schematy- głównie z telenowel i amerykańskich filmów. Pyskata, młoda dziewczyna dostaje pracę w dużej firmie i zakochuje się, oczywiście nim to sobie uświadomi dzieją się różne rzeczy, ale w końcu ona i jej książę doczekują się happy endu. Naprawdę nie znamy tego schematu? Nie podawano nam już tego wielokrotnie? Zbyt wiele wymagam od lekkiej, przyjemnej powieści dla młodych kobiet? Cóż na początku nie jest ani lekka, ani przyjemna, potem owszem. Pierwsze strony to ciągłe zwroty narratorki do czytelnika. Zwroty, które nie tyle są bezczelne- co irytujące. I ciężko przez nie przebrnąć. Być może miało to być zabawne i miało podkreślić jak arogancka, bezczelna, chamska czy jakkolwiek to nazwiemy jest Magda. Nie wywołało jednak niczego poza niechęcią do głównej bohaterki.
Nie wymagajmy jednak zbyt wiele, niech będzie, że potem czyta się lepiej. Faktycznie komentarze dziewczyny robią się miejscami nawet błyskotliwe, a czasami zabawne. Język jest naturalny i kiedy przebrnie się przez pierwsze strony, to resztę czyta się lekko. Jeśli szukamy czegoś przy czym nie będziemy musieli się wysilać i będziemy chcieli bezpiecznej opowieści ze szczęśliwym zakończeniem, to dlaczego nie? Nie jest to jednak książka, do której chciałoby się wracać. Bohaterka nie jest rasową zołzą, choć autorka włożyła dużo trudu by ją wykreować na taką postać. Czego zabrakło? Błyskotliwości, świeżości, odrobiny napięcia i tego czegoś co sprawia, że pomimo specyficznego dla zołzy charakterku zaprzyjaźniamy się z nią. Być może autorka zaskoczy nas w kolejnej książce i wtedy wszystko zmieni się diametralnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Joanna Małysiak
(joanna.malysiak@dlalejdis.pl)
Bezczelna , Martyna Kubacka, Novae Res, Data wydania: listopad 2014
Komentarze