„Bezlitosne. Najokrutniejsze kobiety dwudziestolecia międzywojennego” – recenzja
Agnieszka Haska i Jerzy Stachowicz skonstruowali niesamowity obraz niezrozumiałych i fascynujących kobiet. Może jest to przekaz zbyt akademicki, początek zawiera dokładny opis realiów epoki, który można znaleźć niemal w każdej książce. Co ciekawe wiele historii o zbrodniarkach pochodzi z prasy bulwarowej, której kopie można znaleźć w „Bezlitosnych”, bogato ilustrowanych. Część z opowieści jest oczywiście stylizowana na dawny język, ale nie brak też komentarzy autorów. Widać zabawę słowem, chwytliwość tytułów.
Jest to świat, w którym najważniejszą rolę odgrywają kobiety i ich obsesje. Były to przede wszystkim: „wampy w natarciu, polskie gejsze, które w (...) jedwabnym kombinezonie celebrowały na łóżku...”. To także powrót do znanych, kultowych filmów i melodii. Stąd nawiązanie do Rity Holm, piosenki „miłość Ci wszystko wybaczy” i niezapomnianego filmu „Szpieg w masce” z dość ponurą konkluzją, że miłość jednak wszystkiego nie wybaczy. Zawiera też ciekawe porównanie: „spódnic kontra spodni”.
A w tle pierwsze ruchy emancypacyjne, czas przebudowy Polski i jej sceny politycznej. Nie są to tylko historie kobiet, które próbowały dosięgnąć w swoich zbrodniach okrutności mężczyzn, ale także przygoda z epoką, która dawno minęła. Pozycja nie dla każdego, ale dla zainteresowanych niezwykłe lustro epoki.
Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)
Agnieszka Haska, Jerzy Stachowicz, Bezlitosne. Najokrutniejsze kobiety dwudziestolecia międzywojennego, Warszawa, Wydawnictwo Akurat, 2015
Ostatnio dodane
- „Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5” – recenzja
- „Droga Kobiety” – recenzja
- „Potwory z archiwum. Mój rok grozy ze Stephenem Kingiem” – recenzja
- „Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu” – recenzja
- „Demoniczne dwudziestolecie” – recenzja
- „Germinal” – recenzja
- „Yakari. Zemsta rosomaka. Tom 26” - recenzja
- „Życie z mindfulness” – recenzja
- „Inkluzja” – recenzja
- „Tajne sprawy chomiczki Zdzisławy. Misja omlety” – recenzja

Komentarze