„Bezpieczny port” – recenzja

Recenzja książki „Bezpieczny port”.
Gdy osiągamy w życiu spokój i stabilizację, myślimy, że nic nie jest w stanie nas zaskoczyć. Jednak los ma dla nas wiele niespodzianek, które wywracają naszą codzienność do góry nogami.

Wanda to pięćdziesięciolatka, która zawsze marzyła o spokojnej emeryturze, na której będzie mogła odpocząć od pracy i problemów dnia codziennego. Niestety, życie nie jest dla niej zbyt łaskawe. Kobieta boryka się z problemami zdrowotnymi swojej matki. Ponadto los sprawia, że zostaje sama z maleńką wnuczką Polą. Kłopoty dorosłych już dzieci zawsze były dla Wandy priorytetem. Jednak w trudnych chwilach sama nie może liczyć na wsparcie najbliższych, którzy dotychczas oczekiwali pomocy jedynie od niej, nie dając od siebie niczego w zamian. Czy uda jej się przetrwać wszystkie przeciwności losu i tym samym odnaleźć pełnię szczęścia?

Powieść „Bezpieczny port” jest drugim tomem cyklu „Rodzinne roszady” autorstwa Anny Karpińskiej. W książce odnajdziemy liczne nawiązania do poprzedniego tomu serii pt. „Szukając przystani”. Uważam jednak, że nawet jeśli nie mieliśmy okazji przeczytać poprzedniej części przygód bohaterów, spokojnie odnajdziemy się w tej lekturze. Wanda to niezwykle silna kobieta, która pomimo wielu problemów nie załamuje się. Wręcz przeciwnie, odniosłam wrażenie, że każda kolejna porażka sprawiała, iż stawała się ona bardziej zdeterminowana w walce o swoją przyszłość. Najnowsza książka Anny Karpińskiej to niezwykle optymistyczna lektura, która daje nadzieję na lepsze jutro. Pokazuje ona, że w dzisiejszych czasach, gdy żyjemy w ciągłym biegu, warto choć na chwilę zatrzymać się i zastanowić nad tym, co jest dla nas najważniejsze. Autorka porusza niezwykle istotny temat, jakim są badania profilaktyczne. Choć nasze samopoczucie pozostawia wiele do życzenia, często ignorujemy pierwsze sygnały choroby, tłumacząc się brakiem czasu na wizyty u lekarza, a to właśnie one są podstawą tego, aby cieszyć się zdrowiem przez długie lata.

Pomimo dość dużej objętości książkę przeczytałam w tempie błyskawicznym i było mi smutno, że tak szybko musiałam się rozstać z przesympatycznymi bohaterami. Autorka pisze językiem lekkim i przyjemnym. Powieść jest pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, które trzymają czytelnika w napięciu. Polecam ją wszystkim wielbicielom literatury współczesnej i powieści psychologicznych, którzy od lektury oczekują czegoś więcej, aniżeli jedynie rozrywki. Książka ta nie tylko pomoże nam zrelaksować się i odpocząć od szarej rzeczywistości, ale niesie ze sobą głębsze przesłaniem oraz skłania do refleksji. Z pewnością pozostanie w mojej pamięci na bardzo długo.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Anna Karpińska, „Bezpieczny port”, Warszawa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2019r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat