„Biały Kieł” - recenzja

Recenzja książki „Biały Kieł”.
Wzruszająca opowieść o wielkiej przyjaźni wilka z człowiekiem.

„Biały Kieł” to historia dobrze znana chyba każdemu. Sama kilka razy oglądałam film i za każdym razem wzruszałam się tak samo jak na pierwszym seansie. Z książką Jacka Londona spotkałam się pierwszy raz i jestem pod wrażeniem. Tytułowy bohater to wilk, który miał dość burzliwe życie. Autor pokazuje czytelnikowi, co przeżywało zwierzę, nad którym inni się znęcali. Przemoc zmienia zwierzę w prawdziwą bestię, która jest zdolna do wszystkiego. Co takiego się dzieje, że nagle z bestii przeistacza się w prawdziwego przyjaciela człowieka?

Książkę można przeczytać jednym tchem. Niezwykła historia tej psiny wzrusza, rozczula i skłania nas do refleksji. Przez chwilę możemy spojrzeć na świat oczami zwierzęcia, które przechodzi wszystko to, co najgorsze. Przemoc bardzo go zmienia i sprawia, że staje się agresywny. Walka z innymi zwierzętami, a nawet ludźmi staje się jego formą. My, czytelnicy, mamy szansę w tej części powieści zastanowić się jak jest w rzeczywistości. Agresja rodzi agresję i tutaj nie ma wątpliwości. Zwierzę, które nigdy nie zaznało miłości, nie potrafi kochać i szanować człowieka. Czy uda się zmienić Białego Kła? Oczywiście, że tak. Wilk zmienia się diametralnie, kiedy na jego drodze staje człowiek, który pokazuje mu czym jest przyjaźń.  Uczy go kontaktu z ludźmi i pragnie pokazać wilkowi, że nie każdy jest zły; że warto dać szansę i zaufać. Więź, która tworzy się między nimi sprawia, że obydwoje czują się szczęśliwi. W oczach wilka widać miłość do człowieka. Czytając lekturę pomyślałam, że tak samo jest z ludźmi. Jeśli człowiek nie ma miłości, przyjaciół, żyje sam i doświadcza samych przykrych sytuacji ze strony społeczeństwa, to staje się takim samym pozbawionym uczuć stworzeniem jak Biały Kieł.

Myślę, że nic więcej pisać nie muszę. To po prostu trzeba przeczytać i poczuć ten klimat. Spojrzeć na świat z innej perspektywy. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o oprawie „Białego Kła”. Wydanie książki jest przepiękne. Okładka biało - fioletowa wywołała uśmiech na mojej twarzy, kiedy wzięłam ją do ręki. To zdecydowanie moje kolory, ale to także zdecydowanie gatunek literacki, który bardzo lubię. Książka Jacka Londona zajmuje najważniejsze miejsce w mojej biblioteczce i mam nadzieję, że tak samo jak ja pokochałam Białego Kła, tak i moje dziecko zakocha się w tym cudownym psiaku, kiedy pozna go właśnie z tej opowieści.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Jack London, „Biały Kieł”, ZYSK i S-KA Wydawnictwo, Poznań, 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat