„Biegacz”- recenzja

Recenzja książki „Biegacz”.
Od zwykłego obywatela do detektywa na tropie niewyjaśnionego morderstwa. Czy takie rzeczy możliwe są tylko w książkach?

Piotr Bojarski na co dzień pracuje jako dziennikarz i reporter poznańskiego wydania "Gazety Wyborczej". Jest autorem powieści kryminalnych i thrillerów m.in. "Pętla", "Arcymistrz" czy "Ściema". Ukończył studia historyczna na UAM, stąd wiele tego typu wątków w jego książkach. Właśnie ukazała się kolejna zatytułowana przez niego "Biegacz".

Bohaterem "Biegacza" jest czterdziestoletni nauczyciel gimnazjum Bogdan Popiołek. Samotny, prowadzący spokojny tryb życia, w zasadzie można powiedzieć nudny. Taki typ człowieka, który spędza większość swojego życia w pracy, resztę czasu po prostu "egzystując". Lekki nadmiar kilogramów powoduje, że postanawia on zacząć regularnie biegać. Podczas jednej ze swoich przebieżek na ścieżce mija ciekawie i śmiesznie zarazem według niego wyglądającego mężczyznę. Następnego dnia zszokowany odkrywa, iż ów mężczyzna został niedaleko tej biegowej ścieżki zamordowany.

Niestety policja nie jest zbytnio zainteresowana jego spotkaniem z zabitym mężczyzną, co powoduje, że Bogdan postanawia na własną rękę dowiedzieć się o zmarłym nieco więcej. Z dnia na dzień coraz mocniej zagłębia się w sprawę morderstwa, coraz dalej posuwa się w swoim "śledztwie". W poszukiwaniu nowych wskazówek porusza się niemal po całej Polsce, ba nawet wyrusza za granicę, co czyni jego zaangażowanie mocno ponad normalnym. Co odkryje i jak potoczą się jego dalsze losy, to już sprawdzić można na kartach książki.

"Biegacz" to moje pierwsze zetknięcie z powieściami Bojarskiego.

Książka w zasadzie niczym specyficznym nie wyróżnia się spośród wielu kryminałów. Ani głównym bohaterem, chodź trzeba przyznać, że jak na zwykłego obywatela niesamowicie mocno wciągnął się w tą sprawę, ani przedstawioną historią. Miejscami akcja jest przewidywalna, więc i ciężko tutaj o jakiś element zaskoczenia. Co nie powoduje oczywiście, że książka nie jest warta przeczytania, ale w zasadzie mogę ją polecić, gdy nie ma w zasięgu niczego ciekawszego.

Jeśli ktoś zerkając na tytuł nowej książki Piotra Bojarskiego myśli, że ma do czynienia z powieścią o wartkiej akcji, czytając ją może się nieco zawieść. Akcja jest i owszem, ale nie jest to sprint, raczej coś w stylu wolno pokonywanego maratonu.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Piotr Bojarski, Biegacz, Wydawnictwo Czwarta Strona, Poznań 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat