Nie można jednak rzec, że Michèle Fitoussi poszła na łatwiznę. „Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno” to nie tylko suche fakty z życia „cesarzowej piękna”, ale również rzetelny portret jej osobowości.
Autorka bardzo wnikliwie przewertowała życie założycielki jednej z najbardziej znanych marek kosmetycznych na świecie. Co ją do tego skłoniło? Jak sama wspomniała na początku książki, nie były to produkty sygnowane inicjałami HR, których nie używała, lecz przewrotność losu i siła woli sukcesu Rubinstein. Zainspirowała ją kobieta, która dzięki swojej niebywałej determinacji i konsekwencji działania stworzyła warte setki milionów dolarów imperium kosmetyczne. Fascynujące stało się dla niej to, że za tym sukcesem nie stali bogaci rodzice, koneksje czy inne szemrane układy. Ta urodzona w Polsce, w wielodzietnej, żydowskiej rodzinie kobieta, która wyemigrowała do Australii, by uniknąć ustawionego przez rodziców małżeństwa, do wszystkiego doszła swoją ciężką pracą. Nic, w co się angażowała, nie było przypadkowe. Zgodziła się na miesięczne wynagrodzenie w wysokości 22 szylingów za prace w aptece, tylko po to by móc zgłębić wiedzę na temat składników i receptur kosmetycznych. Miała bowiem jasno wytyczony cel – chciała tworzyć kosmetyki. Brzmi jak wymyślona historia? Zgadza się, lecz tym razem nie przez autorkę bestsellerów, ale przez samo życie.
Michèle Fitoussi przedstawiła w swojej książce nie tylko losy Heleny Rubinstein. Gdyby tak było, pozycja nie była by aż tak wciągająca. Pisarka opowiedziała o relacjach, jakie łączyły kobietę z innymi ludźmi, o tych, których kochała i o tych, do których pałała nienawiścią. Zdradziła, czego pragnęła i do czego potrafiła się posunąć, by osiągnąć zamierzony cel. Nie wprost, ale w niezwykle sposób subtelny, między wierszami, namalowała obraz jej osobowości. Uwadze autorki nie uszły również historyczne fakty, które nie były obojętne dla Rubinstein. Nadmieniła o sytuacji Żydów na świecie, czy panującej sytuacji politycznej.
Jeśli interesuje cię postać Heleny Rubinstein, bo cenisz jej kosmetyki, ciekawi cię, jak stworzyła swoje kosmetyczne imperium lub, z czystych pobudek patriotycznych, chcesz wiedzieć więcej o Polce, która zwojowała świat, koniecznie musisz sięgnąć po tę książkę. Czeka cię przyjemna i rzetelna lektura wzbogacona czarno-białymi fotografiami.
Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)
Michèle Fitoussi „Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno”, MUZA SA, Warszawa 2012
Komentarze