Magda prowadzi bloga o facetach – w internecie jest mistrzynią uwodzenia i wskazówek dotyczących mężczyzn. Jej wpisy śledzi coraz większa grupa czytelniczek. W pewnym momencie jedna z nich rzuca Magdzie wyzwanie – ma udowodnić, że jej własne rady działają w praktyce. Bohaterka nie ma problemów z podjęciem wyzwania – jednak postanawia zabezpieczyć swoją reputację, prosząc swojego chłopaka o pomoc. Problemy zaczynają się wtedy, gdy Krystian w tym samym momencie postanawia z nią zerwać. Zdarzenie to staje się kulą śnieżną przemian.
Opis książki wydawał się zachęcający. Nie każda powieść musi wzbogacać życie wewnętrzne, otwierać nowe drzwi percepcji i skłaniać do przemyśleń. Miałam nadzieję, że książka okaże się przyjemną, niewymagającą myślenia historyjką, przy której będzie można spędzić miło kilka godzin, nieco się pośmiać i znaleźć parę analogii do życia stereotypowej kobiety. Jednak trochę się przeliczyłam.
„Blogowanie o facetach” okazało się do bólu przewidywalnym zbitkiem kilku najpopularniejszych motywów, cechujących wytarte komedie romantyczne. Główna bohaterka, z którą miałam zamiar się utożsamiać, okazała się być irytującą, dziecinną przedstawicielką płci pięknej. Reszta postaci może nie irytuje, ale każda z nich jest kalką jakiegoś stereotypu – ideał-uwodziciel, który traci dla głównej bohaterki głowę, niezależna przyjaciółka, ojciec, któremu Magda nigdy nie wybaczyła odejścia od matki.
Historia – płaska, niemal pozbawiona zwrotów akcji. Fabuła biegła, a właściwie pędziła – co z tego, że na pierwszych stronach Magda straciła chłopaka, skoro już kilka kartek dalej miała lepszego. Praktycznie całą opowieść można było przewidzieć na podstawie tytułów rozdziałów, które z niewiadomych przyczyn brzmiały jak plan ramowy – wystarczyło je przeczytać, by wiedzieć co wydarzy się w danej części (Rozdział 1. Blogowanie, Rozdział 2. Niespodzianka urodzinowa, Rozdział 3. RPA, Rozdział 4. Praca, Rozdział 5. Piszę o seksie, Rozdział 6. Znowu rozpacz). Ponadto, cała książka aż roiła się od przeróżnych literówek i zgubionych ogonków.
Podsumowując, książka, która miała być miłą odskocznią od rzeczywistości i codziennych problemów, okazała się być nudną i banalną powtórką miliona innych historii.
Agnieszka Warmuzińska
(agnieszka.warmuzinska@dlalejdis.pl)
Dollow Ania – „Blogowanie o facetach”, Wydawnictwo Nowy Świat, 2015
Komentarze