Od jej najnowszej powieści, podobnie, jak i od poprzednich, nie można oderwać oczu. „Bogini zemsty” jest moim zdaniem najlepszą z dotychczas wydanych książek tej autorki, przynajmniej w języku polskim.
Pisarka zawsze stawia na porządną fabułę, nie inaczej stało się więc w przypadku „Bogini zemsty”. Styl Blӕdel niezmiennie pozbawiony jest jakichkolwiek ozdobników, a postaci nie są przez nią wymuskane. Zawsze zastanawiam się, na ile to przypadek, a na ile zamierzenie, niemniej jednak najważniejszy jest efekt końcowy. Ascetyzm w doborze środków stylistycznych i budowie postaci po raz kolejny popłacił. Fabuła jest wyeksponowana i gra rolę pierwszoplanową. Nie bez znaczenia w tym przypadku jest niepowtarzalny dar opowiadania historii przez autorkę, bez niego ta sama fabuła mogłaby się nie sprzedać. Z pewnością duże znaczenie ma również gatunek, w którym specjalizuje się Sara Blӕdel. Interesująca historia przedstawiona w ciekawy sposób to podstawa dobrego kryminału, wszystko ponad te elementy to już miły i nieczęsto spotykany gratis.
Choć w „Bogini zemsty” prostota bije po oczach, a niektóre dialogi aż rażą brakiem realizmu, książki nie odkłada się na półkę. Smycz, którą Blӕdel zakłada czytelnikowi wraz z przyswojeniem pierwszych stron, trzyma go wiernie przed tekstem aż do ostatniego zdania. Za tą nieposkromioną ciekawość odpowiada umiejętne dozowanie wątków, których w tej książce jest dostatek. Jeszcze zanim czytelnik znuży się pierwszym, autorka próbuje go zainteresować kolejnym i to nie bez efektu.
Początkowo asystent kryminalna Louise – znak rozpoznawczy kryminałów Blӕdel – zajmuje się sprawą mężczyzny zabitego w wyniku ostrzału domu. Kilkadziesiąt stron później dochodzi do wtargnięcia grupy chuliganów na dziecięcą imprezę, czego następstwa są tragiczne – pod kołami samochodu ginie mała dziewczynka. Ostatnim z głównych wątków jest podpalenie, na skutek którego dwie osoby tracą życie. Z pozoru rozbieżne sprawy ostatecznie mają wspólny finał. Świetnie uwite historie, jak przystało na dobry kryminał, zmierzają do ciekawego zakończenia, którego nikt nie domyśli się po przeczytaniu połowy książki. Tę powieść chłonie się do ostatniej strony z ciekawości, a nie tak, jak się czasami zdarza – z obowiązku posiadania książki.
Świetne rozplanowanie akcji to największy atut „Bogini zemsty”, z pomocą którego autorka manipuluje podejrzeniami rzucanymi na bohaterów powieści i umiejętnie wodzi czytelnika za nos. By nie poddać się jej zabiegom i samodzielnie rozwiązać śledztwa chwilę przed czasem, trzeba przygotować się na intensywny trening mózgu.
Sądzę, że kryminałożercy powinni być zadowoleni.
Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)
Sara Blӕdel „Bogini zemsty”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2014
Komentarze