Trochę pikanterii, szczypta erotyzmu i nutka uczucia i mamy przepis na gorący i burzliwy romans. Taka jest książka „Boss” w skrócie. Kelsey Lane to przebojowa, inteligentna i ambitna bizneswoman, która nie chce się angażować w związki, a już na pewno nie taki z Nathanem Donovan, który swoją charyzmą, pewnością siebie i lekką arogancją doprowadza kobiety do szaleństwa, w tym też również Kelsey. Główna bohaterka odkrywa, że nowy szef firmy, w której pracuje, może i chce zapewnić jej niezapomnianą, pełną erotyzmu, zmysłowości i niegrzecznych zabaw przygodę. Ale czy odważy się na to szaleństwo, którym jest romans z szefem? Nathan - najmłodszy z braci Donovanów, ten najbardziej pewny siebie, ten, który zawsze dostaję to, czego zapragnie, nie jest przyzwyczajony do odmowy ani do zbytniego wysiłku, aby zdobyć kobietę, która mu się podoba. W oko Donovanowi wpada pani Lane, które nie dość, że jest seksowna to jeszcze zorganizowana, bystra i zaradna. I stało się, ich wspólna przygoda zaczyna się, a kieruje się w stronę klubu BDSM, w którym regularnie bywa pan Donovan, a do którego Kelsey chcę iść, aby zobaczyć, na czym to wszystko polega. Pewny siebie Nathan nie spodziewał się, że oprócz pożądania, spotka go również coś takiego jak miłość, nie spodziewał się, że ktoś może przejść przez mur, który wybudował wokół swojego serca, jednak Kelsey tam dotarła.
Książka „Boss” to następny literacki sukces Sierry Cartwright, przygoda Nathana i Kelsey jest opisana w bardzo przyjemny sposób, jest przedstawionych wiele scen erotycznych, które w pewnych momentach są bardzo niegrzeczne, wręcz pikantne, o których po przeczytaniu myślę cały dzień, a niektóre są subtelniejsze, seksowne, pociągające. Książka nie jest napisana w wulgarny sposób, ale moim zdaniem mogłoby być trochę mniej tych scen seksu i to takich dosadnych. Można by rzec, że jest lepsza od powieści E.L. James „50 twarzy Greya”, ale bywały lepsze pozycje do przeczytania. Jeśli ktoś chcę poczuć lekki dreszczyk pożądania lub pragnienia to powinien przeczytać „Boss”. Chyba każda z nas myślała w swoim życiu o takiej przygodzie ze swoim szefem, ale oczywiście, żeby do tego był młody, przystojny i bogaty, niestety rzadko spotykany egzemplarz. Czytając tą pozycję w bardzo realny sposób przeżywamy historie bohaterów tej książki, razem z nimi przeżywamy sceny łóżkowe i te bardziej romantyczne. Czytając tę książkę na pewno uprzyjemnimy sobie wolny czas.
Anna Biernacka
(anna.biernacka@dlalejdis.pl)
Sierra Cartwright, „Boss”, Warszawa 2017,Wydawnictwo Burda
Komentarze