„Broadchurch” – recenzja

Recenzja książki „Broadchurch”.
Co czują rodzice, którzy zasypiają spokojnie, a budzą się w innym świecie, w świecie, w którym ktoś zamordował ich syna?

Erin Kelly to dziennikarka współpracująca z takimi czasopismami, jak np. Marie Claire, Elle, The Sunday Times, czy The Sunday Telegraph. Jest również autorką psychologicznych kryminałów.

W czerwcu wydana zostanie w Polsce jej powieść "Broadchurch” napisana na podstawie niezwykle popularnego w Wielkiej Brytanii serialu Chrisa Chibnalla i wspólnie z nim. Serial, o tym samym, co książka tytule, w Anglii oglądało 10 milionów ludzi i zdobył wiele nominacji i nagród.

Powieść pt. "Broadchurch" opowiada historię zwyczajnej rodziny mieszkającej od lat w małym nadmorskim miasteczku Broadchurch. Latimerowie, bo o nich mowa, jednej nocy kładą się spać, rano, gdy wstają już nic nie jest takie same. Na plaży u podnóża klifu zostają, bowiem odnalezione zwłoki ich syna Danny'ego. Od tej chwili zmienia się nie tylko ich życie, ale i życie całego miasteczka.

Historia "Broadchurch" związana jest z Latimerami, ale główną bohaterką książki jest Ellie Miller, miejscowa Pani sierżant. Erin jest mocno związana ze społecznością miasta. Po powrocie z urlopu dowiaduje się, że awans, na który czekała nie nastąpi. Stanowisko, które miała objąć przekazano Alec’kowi Hardy’emu, policjantowi niejako zesłanemu na prowincję „za karę”. Wraz z nowym, mocno irytującym ją i nieprzystępnym komendantem Erin zaczyna prowadzić śledztwo w sprawie śmierci chłopca.

Powoli zaczyna okazywać się, że miasteczko Broadchurch wcale nie jest tak spokojne jakby się wydawało, a jego mieszkańcy nie są tak do końca zwykłymi ludźmi. Że mimo, jak dotychczas wszyscy sądzili przyjaznej i rodzinnej atmosfery, są tu ludzie z "niebezpieczną" przeszłością, są kłamcy, kombinatorzy i oczywiście jest wśród nich morderca. Pojawiają się wzajemne oskarżenia, na jaw wychodzi wiele skrywanych przez lata tajemnic.

„Broadchurch" jest świetnie skonstruowanym kryminałem. Akcja rozwija się od samego początku, a potem pędzi jak szalona. Nie ma tu miejsca na zbędne opisy, nic nieznaczące wątki. Kolejne strony przedstawiają wydarzenia nieprzypadkowe i układające się w jedną logiczną całość. Wszystko to powoduje, że książkę można pochłonąć bardzo szybko. A końcówka, której przyznam szczerze się nie spodziewałam, jest jej świetnym dopełnieniem.

Książkę Erin Kelly poleciłabym wszystkim wielbicielom historii kryminalnych. Szczególnie zaś osobom, które przez autorów uwielbiają być zaskoczone na końcu opowieści.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Erin Kelly, Broadchurch, Wydawnictwo Literackie, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat