„Bufet” – recenzja

Recenzja książki „Bufet”.
„Bufet” Przemysława Klimy to niezwykła książka kulinarna łącząca historię restauracji z przepisami inspirowanymi polską tradycją i nowoczesną kuchnią.

Od zawsze kochałam gotować. A odkąd zostałam żoną, w mojej głowie pojawił się pewien obraz domu – takiego prawdziwie polskiego, w którym od progu czuć zapach obiadu, w którym ktoś krząta się przy garnkach, a domownicy zbierają się przy stole, żeby wspólnie zjeść i opowiedzieć sobie o całym dniu.

Z tą wizją w sercu zbieram przepisy, zapisuję inspiracje, eksperymentuję w kuchni i staram się codziennie stworzyć coś nowego. Dlatego kiedy zobaczyłam książkę Przemysława Klimy – szefa restauracji wyróżnionej dwiema gwiazdkami Michelin – moje oczy dosłownie się zaświeciły. Ręce same powędrowały po książkę, a ja z ciekawością zaczęłam odkrywać kulinarny świat jednego z najbardziej cenionych polskich szefów kuchni.

„Bufet” nie jest jednak zwykłą książką kucharską. To opowieść o pasji, pracy i ludziach stojących za restauracją, którzy każdego dnia dbają o to, by goście wychodzili z niej zachwyceni. Bardzo poruszyło mnie czytanie o całym zespole – o wspólnym marzeniu, by połączyć tradycyjną polską kuchnię z nowoczesnym podejściem do gotowania. To niezwykłe połączenie: smaki znane z domów naszych babć, ale podane w formie, która spokojnie mogłaby pojawić się na talerzach najlepszych restauracji świata.

A potem przyszła pora na przepisy. Przyznam szczerze – na początku poczułam lekką tremę. Patrząc na zdjęcia tych kulinarnych dzieł sztuki, pomyślałam, że pewnie nie mam szans ich odtworzyć w domowej kuchni. Zwłaszcza że mam już za sobą wiele prób z przepisami internetowych guru, które – mimo trzymania się każdego grama składnika – kończyły się zupełnie innym efektem niż na zdjęciach.

Tutaj było inaczej. Czytając przepisy, miałam wrażenie, jakby sam autor przyszedł do mojej kuchni, usiadł na stołku obok blatu i spokojnie tłumaczył mi wszystko krok po kroku. Nie tylko co zrobić, ale też dlaczego. Skąd bierze się dany smak, co zmienia dany składnik, jaka historia kryje się za konkretną potrawą. Dzięki temu gotowanie przestaje być mechanicznym odtwarzaniem przepisu, a staje się prawdziwą przygodą.

Książka została bardzo przemyślanie podzielona – znajdziemy tu mniejsze i większe dania wytrawne, słodkie propozycje oraz przepisy bazowe, które mogą stać się punktem wyjścia do dalszych kulinarnych eksperymentów. I to jest chyba jej największa siła – nie zamyka nas w sztywnych ramach, tylko zachęca do własnej kreatywności.

Najbardziej urzekła mnie legendarna karpatka, która wygląda tak obłędnie, że już zaplanowałam jej premierę w mojej kuchni. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła postawić ją na stole przed moimi domownikami i zobaczyć ich miny przy pierwszym kęsie.

„Bufet” to książka dla tych, którzy kochają gotowanie – ale też dla tych, którzy dopiero chcą się nim zachwycić. Pokazuje, że wielka kuchnia nie musi być niedostępna ani onieśmielająca. Czasem wystarczy dobry przewodnik, odrobina odwagi i chęć, by spróbować. A potem… po prostu zaprosić bliskich do stołu.

Katarzyna Chober

Przemysław Klima, „Bufet”, Wydawnictwo Znak JednymSłowem, Kraków, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat