„Bujda” - recenzja

Recenzja książki „Bujda”.
Kiedy jesteś nastolatką, nic nie jest proste.

Pierwsze uczucia, rozterki życiowe, dojrzewanie, złe wybory, dużo nauki, rodzice, którzy niczego nie potrafią zrozumieć i ciągle mają pretensje. Która z nas przez to nie przeszła? Jeśli jednak jesteś nastolatką, której siostra popełnia samobójstwo, a Ty nie wiesz, dlaczego tak się stało… Twoje życie wkracza na wysoki poziom zagmatwania… Do tego ojciec alkoholik, leżący całymi dniami na wysłużonej kanapie dopełnia obrazu beznadziei życia.

Kalina, główna bohaterka powieści Agnieszki Kulbat, próbowała uporać się z życiową traumą, wrócić do szkoły i powoli zacząć funkcjonować wśród ludzi pomimo braku wsparcia ze strony najbliższych, co dodatkowo utrudniało rozpoczęcie nowego rozdziału. Jednak życie miało wobec niej całkiem inny plan. Dziewczyna pewnego dnia wyszła z domu i… niespodziewanie stała się świadkiem morderstwa. Z dachu bloku, w którym mieszka, został zrzucony mężczyzna, którego ciało wylądowało na chodniku prawie pod jej stopami. Jakby tego było mało, tajemniczy ktoś zostawił list pod jej drzwiami, sugerujący, że zna jej zmarłą siostrę. Dodatkowo Kalina zauważa, że jakiś mocno zdenerwowany chłopak wybiega z klatki. Tego samego chłopaka spotyka… w swojej nowej klasie. Będzie próbowała za wszelką cenę dowiedzieć się, czy ma on jakiś związek ze śmiercią samobójczą jej siostry, a może z zabójstwem, którego była świadkiem? Po pewnym czasie okaże się, że tajemniczy uciekinier i Kalina będą musieli zacząć ze sobą współpracować, aby odkryć prawdę nie tylko na temat powodów samobójstwa siostry dziewczyny.

Trzeba zaznaczyć, że jest to powieść-thriller dla nastolatków, w związku z tym miałam pewne obawy co do infantylnej fabuły, która mogłaby mnie zirytować, języka slangowego i żenujących scen, jednak nic bardziej mylnego! Ta książka jest naprawdę bardzo dobra, wciągająca, ciekawa i zaskakująca. Powieść zdecydowanie polecam również dojrzałym czytelnikom. Nie dajcie się zwieść łatce „powieści dla nastolatków”. Tajemnica zawarta na kartach thrillera, rozterki młodych ludzi, ich kłopoty, próby rozwiązania sekretów rodzinnych… wszystko jest naprawdę dopracowane. Książkę czyta się szybko, nie czułam, kiedy doszłam do ostatniego rozdziału. Autorce świetnie udało się zbudowanie relacji pomiędzy mną, a bohaterami. Ogromny plus za to! Miło było śledzić rodzącą się przyjaźń (a później uczucie) między Kaliną, a Dawidem, nie było w tym nic sztucznego czy na siłę. Nastolatkowie w tej powieści są autentyczni, nie ma w tym żadnego fałszu. Prowadzenie prywatnego śledztwa zaprowadzi ich do zaskakujących wniosków. Na pewno trudno jest nastolatce pogodzić się ze śmiercią tak bliskiej osoby jak siostra. A jeszcze trudniej, jeśli nie są znane powody, dla których to zrobiła. Nie każdy miałby odwagę zagłębiać się w tajemnice bolesnej przeszłości i polubiłam Kalinę właśnie za to, że nie odpuszczała. Informacje, których dowiadywała się na kartach powieści (a wraz z nią i ja) były naprawdę trudne i bolesne do przetworzenia. Nigdy tak naprawdę nie możemy być pewni, z czym borykają się nasi bliscy i dlaczego podejmują decyzje, które później postawiają w nich głęboki ślad.

Książka pobudziła mnie do pewnej refleksji. Często patrzymy na świat przez pryzmat pozorów, wydaje nam się, że ta cicha i zamknięta w sobie dziewczyna jest dziwadłem. A może właśnie zmaga się z trudną sytuacją w domu? A ten chłopiec, udający bad boya, może ma poważne problemy związane ze swoim ojcem? Wszystko to, co widzimy, może okazać się tytułową bujdą. Dziękuję autorce książki, że nie bała się poruszenia trudnych i wyciskających łzy tematów.

Elżbieta Kaźmierowska
(elzbieta.kazmierowska@dlalejdis.pl)

Agnieszka Kulbat, Bujda, Mięta, 2023 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat