"Bullet Train. Zabójczy pociąg" – recenzja

Recenzja książki "Bullet Train. Zabójczy pociąg".
Książka, której akcja mknie szybko jak najszybszy pociąg. Ani się obejrzycie, a już docieracie do finałowej stacji...

W kinach triumfy święci film z Bradem Pittem w roli głównej o zabójcach, którzy realizując swoje zadania, spotykają się w jednym z japońskich pociągów. I na fali jego popularności, na półki w księgarniach trafiła książka, będąca pierwowzorem filmu. Tak, ogromną szansę na stanie się jednym z najpopularniejszych obecnie thrillerów, ma książka japońskiego pisarza, Kotaro Isaki. I, wyprzedzając trochę ciąg dalszy tej recenzji, jeśli inne japońskie książki z tego gatunku, są równie satysfakcjonującym czytelniczo doznaniem, mam nadzieję, że pojawi się ich na naszym rynku znacznie więcej!

Gdy sięgałam po "Bullet Tain. Zabójczy pociąg" ani przez chwilę nie podejrzewałam, jak blisko będzie mu do rollercoastera. Książka łączy w sobie bowiem brutalny świat zabójców pracujących na zlecenia z... totalnie zwariowanym poczuciem humoru. I o dziwo, to połączenie się świetnie sprawdza. Choć nie jest to żadna komednia kryminalna. Nic w tym stylu.

W naszym tytuowym pociągu poznajemy kilku bohaterów: Biedronkę, od którego nie chce odczepić się prześladujacy go pech, Mandarynkę i Cytrynę – najlepszy duet czarnych charakterów, z jakim ostatnio miałam do czynienia, Kimurę, który ma jeden cel w życiu – pomścić syna, Księcia – nastolatka z bardzo wyraźnym psychopatycznym rysem i Marię – wydawałoby się, że jedyną "normalną" postać. Choć oczywiście pasażerów (tych mniej lub bardziej niezwyczajnych) poznajemy po drodze znacznie więcej.

Tym, co niezmiernie mnie usatysfakcjonowało (poza samym prowadzeniem fabuły, rzecz jasna) był sposób narracji. Rozgrywające się wydarzenia poznajemy z perspektywy naszych głównych bohaterów (książka podzielona jest na "rozdziały", w których każdy z nich jest w centrum uwagi, ale cała historia napisana jest w narracji trzecioosobowej. Z mojej perspektywy był to bardzo udany zabieg.

Nigdy nie myślałam, że to napiszę, ale dawno nie czytałam tak pokręconego thrillera, który jednocześnie wywołał we mnie tak wiele (różnych) emocji. Plejada płatnych zabójców skutecznie pozwoliła mi zatracić się w książce i sprawiała, że gubiłam się w domysłach, do czego to wszystko doprowadzi.

"Bullet Train. Zabójczy pociąg" to zdecydowanie powiew świeżości dla wszystkich fanów kryminałów i thrillerów. Być może nie każdy na zabój zakocha się w czarnym humorze, jaki serwuje nam Kotaro Isaka, ale nie sposób nie docenić tego, co autor wymyślił i (co chyba nawet ważniejsze) tego, co ta książka robi z czytelnikiem.

AP
(biuro@dlalejdis.pl)

Kotaro Isaka "Bullet Train. Zabójczy pociąg" Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2022



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat