Bumerang

Recenzja książki „Piętno”.
Zło powraca ze zdwojona siłą. Ukrywanie prawdy nic nie pomoże. Kara musi być. Ale czy adekwatna do czynu?

Debiutancka książka Sandry Stawińskiej to uczta dla czytelnika. Świetnie skonstruowana, do ostatniej strony trzyma w niepewności. Zaskakujące zakończenie tylko utwierdza w tym, że nie uda się o niej łatwo zapomnieć.

Przedstawiona w „Piętnie” historia ma swój początek w czasie podróży poślubnej dwójki bohaterów – Anny i Andrzeja. Tropikalne klimaty, egzotyczni towarzysze przygody i atmosfera relaksu sprzyjają niekontrolowanym sytuacjom. Tytułowe piętno jest konsekwencją wakacyjnego zapomnienia, niechlubną i ciążącą na sumieniu pamiątką. Jednak bardziej niż wyrzuty sumienia prostolinijną Annę dręczą słowa, które usłyszała wtedy od pewnej kobiety „czyń dobro, a ono do ciebie powróci. Jednak zło zadane drugiemu człowiekowi powraca ze zdwojoną siłą. Bumerang.” Czy prawda wyjdzie na jaw? Jaka będzie kara za wyrządzoną krzywdę? Adekwatna do winy?

Świetnie rozegrany wątek winy i kary jest obficie naszpikowany erotyzmem. Zdrady, biurowe romanse, delegacyjne skoki w bok, niepohamowana wyobraźnia bohaterów, a nawet śmiałe opisy scen seksu, nie ma to jednak nic wspólnego z pornografią. Widać, że każda ze scen jest przemyślana. Brak tu przypadkowości. Efekt dramatyzmu sytuacji powoduje uwypuklenie problemu, dając w ostatecznie jedną spójną całość. Nawet wybór miasta, w których toczy się większa część akcji jest potwierdzeniem konsekwencji autorki. Czytelnik poznaje bowiem uroki Amsterdamu. Autorka nie oprowadza go jednak po sztampowych atrakcjach turystycznych. Czerwona dzielnica, nocne kluby ze striptizem i seksem na żywo, pełne naćpanych klientów puby oferujące przeróżne narkotykowe mieszanki tworzą klimat tej książki. Całe szczęście autorka za każdym razem w porę potrafiła przystopować swoją bujną wyobraźnię, dzięki czemu „Piętno” nie stało się księgarnianą wersją pornografii.

Sandra Stawińska do perfekcji opanowała sztukę gry na emocjach czytelnika. Niebanalnym zestawieniom scen oraz interesującemu i głębokiemu wątkowi powieści mówię zdecydowane tak.  Zachęcam do lektury!

Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)

Sandra Stawińska, „Piętno”, Zysk i S-ka, Poznań 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat