„Bura i szał” – recenzja

Recenzja książki „Bura i szał”.
Wraz z Burą nadchodzi szał.

Problemy Bury z odległej przeszłości dają o sobie znać. Po uporządkowaniu chorego umysłu, dziewczyna wraca, aby rozliczyć się z bolesną przyszłością.

Bura to młoda kobieta pochodząca ze wsi i wychowująca się w surowych warunkach. Dziewczyna ma problemy z osobowością, których podłoże zostało zakorzenione w dzieciństwie. Niesprawiedliwość i surowość ojca, obojętność matki oraz nienawiść własnej siostry nieustannie dają o sobie znać wspomnieniami, przez co życie Bury staje się jeszcze bardziej skomplikowane. Psychologowie i psychiatrzy, w obliczu choroby głównej bohaterki, stają się bezradni. Sensownym rozwiązaniem wydaje się faszerowanie dziewczyny lekami – tak przecież jest łatwiej…

Wyjazd Bury do Krakowa na studia matematyczne sprawia, że rodzina odczuwa ulgę – mieszkańcy wsi nie będą już mówili o wariatce, a z czasem o niej zapomną. Najlepiej niech nie wraca, bo jeszcze będą kłopoty… Dziewczyna próbuje sama rozwiązać problemy, których źródło prowadzi do odległej i mrocznej przeszłości. Powrót w rodzinne strony wywołuje w Burej szał, a wraz z nim zemstę.

„Bura i Szał” Aleksandry Zielińskiej - autorki nominowanej do Nagrody Conrada za książkę „Przypadek Alicji” – to pozycja gatunkowo podchodząca pod powieść psychologiczną, bowiem na pierwszy plan wysuwają się przeżycia głównej bohaterki i jej problemy z komunikacją z otoczeniem. Przekaz publikacji jest jasny: ignorowanie chorych może mieć bolesne konsekwencje.

Ciekawy styl pisania Zielińskiej sprawia, że pomimo poświęcenia 332 stron na problematykę chorej bohaterki, publikację czyta się dość lekko. Fabuła w zasadzie dotyczy tylko Bury, choć myślę, że poszerzenie treści książki o losy, czy przeżycia innych jej bohaterów, mogłyby tę pozycję wzbogacić. Jak dla mnie, jeden bohater z szalonymi pomysłami to trochę za mało, aby ta powieść „wybiła się” na tle innych. Nie uważam tej książki za złą, bo przeczytałam ją całą (z umiarkowanym zaciekawieniem), jednak nie ma w niej nic nadzwyczajnego, co sprawiłoby abym chętniej do niej powróciła.

Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)

Aleksandra Zielińska, „Bura i szał”, wyd. W.A.B., Warszawa 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat