Kara Swisher to wielokrotnie nagradzana dziennikarka technologiczna, która praktycznie od samego początku miała szansę relacjonować rozwój firm w Dolinie Krzemowej. Poznała wtedy twórców wielu znanych marek – z niektórymi nawiązała lepszy kontakt, z innymi relacje były trudniejsze, jedni ją fascynowali, inni nie budzili większego zainteresowania. Podczas lektury miałam wrażenie, że autorka stara się zbalansować przekaz, ale chwilami jej światopogląd oraz prywatny stosunek do konkretnych osób przenikają mocno w treść i wpływają na jej ocenę – ale tak chyba miało być, w końcu to jej „historia miłosna”.
Kara Swisher przeprowadziła wywiady prawie ze wszystkimi znaczącymi postaciami w świecie high-tech – od Steve'a Jobsa, Elona Muska przez Jeffa Bezosa, aż po Marka Zuckerberga. Miejscami autorka jest ostra, bezkompromisowa, ale jednocześnie na każdej stronie widoczna jest jej fascynacja branżą technologiczną, choć nie ma skrupułów, by wypunktować jej wady, słabości i liczne nadużycia. Na tle całej branży faktycznie najmocniej wybrzmiewają trzy nazwiska: Steve Jobs, Marc Zuckerberg i Elon Musk, którego autorka nazywa „najbardziej rozczarowującą postacią w świecie technologii”.
Wydawało mi się, że książka przyniesie mi więcej faktów, a dostałam subiektywne odczucia Kary Swisher i jej wyrywkową biografię. Brawa za mnóstwo anegdot, ale mały minus za odrobinę pretensjonalną formę. Książkę czyta się dobrze, ale nie byłam w stanie połknąć za jednym razem więcej, niż dwóch rozdziałów. Mnóstwo nazw, nazwisk, fuzji – musiałam mieć czas, aby wszystko to sobie uporządkować. Zaskoczyła mnie charakterystyka twórcy marki Uber. Travis Kalanick przedstawiony został tu jako bezwzględny drapieżca, którego głównym celem jest maksymalizacja zysków. No cóż, wygląda na to, że branża technologiczna i wielkie pieniądze deprawują. Brak etyki i arogancja to grzechy główne tej dziedziny gospodarki.
„Burn Book”, mimo kilku niedociągnięć, pozostawia czytelnika z ważną refleksją na temat branży technologicznej. Dbajmy o swoją prywatność, dane wrażliwe, nie dajmy się wykorzystać i nie wierzmy we wszystko, co nam mówią i obiecują. Książka Kary Swisher jest dokumentem czasów, w których doszło do prawdziwego przełomu komunikacyjnego, informacyjnego i technologicznego. Jest to również opowieść o ludziach, którzy mieli decydujący wpływ na to, jak wygląda teraz świat. Warto przeczytać i wyciągnąć wnioski.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Kara Swisher, „Burn Book. Technologia i ja: historia miłosna”, Wydawnictwo Insignis, Kraków, 2025.
Komentarze