„Bursztynowy Anioł” - recenzja

Recenzja książki „Bursztynowy Anioł”.
Zwykła studentka, książę z bajki, zdradzający eks i wierny przyjaciel – jak potoczy się ta historia i czyje marzenia spełni „Bursztynowy Anioł”?

„Bursztynowy anioł” to pierwsza powieść Anny Tabak, mamy i żony, która na co dzień prowadzi bloga. Wydanie tej powieści było spełnieniem jej marzeń i to właśnie głównie wśród marzeń i ich spełnianiu toczy się akcja książki. Joanna to zwykła studentka jakich wiele. Studiuje znienawidzoną ekonomię starając się zadowolić swoimi wyborami wszystkich wokół, tylko nie siebie. Całe jej życie zmienia się, gdy jej chłopak zaprasza ją do ich ulubionego miejsca obwieścić jej na co się zdecydował. Niestety nie jest to wspólne zamieszkanie, jak marzy się Aśce, a informacja o tym, że ma inną. Od tego momentu życie dziewczyny zmieni bieg.

Po zapoznaniu się z opisem książki zapewnionym przez wydawcę spodziewałam się lekkiej, przyjemnej lektury, takiej która czytelnika pokrzepi i natchnie optymizmem. Niestety jednak nie do końca tak było. Moim zdaniem powieść ta odpowiednia jest dla młodszych nastolatków, jako że cała fabuła jest momentami wręcz żenująco naiwna i cukierkowa. Język użyty przez autorkę jest poprawny, ale nic ponadto. Sporą część książki zajmują dokładne informacje dotyczące wszystkiego – jaką kanapkę robi sobie bohaterka, w co jest ubrana i jak ułożyły jej się dzisiaj loki. Dialogi są strasznie drętwe, a fabuła po prostu infantylna. Wszystkie zdarzenia w niej przedstawione przypominają urywki z notesiku marzeń dwunastolatki. Na domiar złego, kolejne zdarzenia są niezwykle przewidywalne, a postacie płaskie i sztuczne.

Fabuła powieści toczy się w Krakowie i opowiada perypetie studentki. Postacie poboczne to książę z bajki, idealna i oczywiście zła starsza siostra, w pełni adorujące ją przyjaciółki i wierny przyjaciel. Joanna studiuje znienawidzoną ekonomię zamiast zająć się wymarzonym aktorstwem. Prócz prób w kółku teatralnym w liceum dziewczyna nie miała żadnej styczności z aktorstwem, jednak jej najlepszy przyjaciel oczywiście namawia ją na rzucenie wszystkiego i pogoń za własnymi marzeniami. Autorka zdecydowanie musi jeszcze popracować nad swoimi postaciami. Wszystkie charaktery są tutaj tak czarno-białe, nudne i nijakie, że nie sposób wykrzesać w sobie sympatii do żadnego z nich. Wręcz przeciwnie – wszystkie pierwszoplanowe postacie są irytujące, a rozmowy między nimi tak kiepskie, że była to dość ciężka lektura. Zmusiłam się do przeczytania „Bursztynowego Anioła” do końca, tylko dlatego, że w głębi ducha jeszcze liczyłam, że może powieść zaskoczy nieoczekiwanym zwrotem akcji czy jej zakończeniem. Niestety, aż do ostatniej strony banał goni banał.

„Bursztynowy Anioł” to zdecydowanie nic specjalnego. Bardzo przeciętna książka skierowana do raczej mało wymagającego czytelnika. Sam pomysł na historię wydał mi się dość ciekawy, jednak jego realizacja odbiegła znacznie od moich oczekiwań i nie mogłam w pełni docenić umiejętności pisarskich autorki. Dla mnie całość okazała się być nieco zbyt mdła, odrealniona i pozbawiona spójności. Lubię sięgać po takie mniej wymagające historie, które czyta się po prostu dla rozrywki i zapełnienia wolnego wieczoru, jednak ta książka była po prostu słaba i nudna.

Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)

Anna Tabak, „Bursztynowy Anioł”, Poznań, Zysk i S-ka Wydawnictwo, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat