„Dziewczyna, która zniknęła” stanowi bardzo miły dla czytelniczego oka wyjątek.
Fabuła książki Alafair Burke zbudowana jest wokół dobrze znanego wszystkim miłośnikom kryminałów schematu: ktoś wrabia główną bohaterkę. Alice, córka sławnego i bogatego ojca, za wszelką cenę próbuje osiągnąć coś sama. Gdy próbuje wydostać się z przedłużającego się bezrobocia, trafia na pracę marzeń – może zostać managerką nowej galerii sztuki. Praca marzeń bardzo szybko jednak zamienia się w koszmar – dzień po otwarciu po galerii nie ma właściwie ani śladu, za to pojawia się ciało mężczyzny, który jeszcze do wczoraj był jej bezpośrednim przełożonym. Współpraca z policją, która najwidoczniej od samego początku miała własną teorię morderstwa z Alice jako sprawczynią, nie należy do najbardziej udanych. A do tego komuś najwyraźniej bardzo zależy, żeby krąg podejrzanych nigdy nie wyszedł poza osobę Alice.
Właściwie już od pierwszej strony „Dziewczyny, która zniknęła”, wiedziałam, że to będzie przyjemna lektura. Odpowiednie tempo akcji, intrygująca fabuła, mnożące się przed czytelnikiem poszlaki, sprawiają , że bardzo łatwo można wczuć się w klimat książki. ”Dziewczyna, która zniknęła” napisana jest dokładnie tak, jak lubię – bez zbędnych ozdobników, doklejanych na siłę scen rodem z opery mydlanej, bez oczywistości. Alafair Burke w przemyślany sposób dawkuje napięcie, odsłaniając przed czytelnikiem kolejne karty ze swojej układanki. Tej książce z pewnością nie można zarzucić, że przez jej większość nic się nie dzieje.
A jednak jest jeden minus, który może zaburzyć przyjemność czytania – zakończenie. Akcja osiąga swój punkt kulminacyjny zdecydowanie za wcześnie. Później już tylko powietrze uchodzi z książki. Czytelnik, który lubi poznać dokładne rozwiązanie zagadki, nie będzie czuł się zawiedziony. Alafair szczegółowo rozpracowała przed czytelnikiem wszystkie wątki w zakończeniu. Dla mnie szkoda, bo to zawsze pozostawia zbyt mało pola do manewru dla wyobraźni.
Książkę „Dziewczyna, która zniknęła” polecam nie tylko na zbliżające się dłużące się jesienne wieczory, ale także na nużące podróże środkami komunikacji masowej. Historia Alice i dziewczyny, która zniknęła, z pewnością nie pozwoli wam zasnąć.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Alafair Burke, „Dziewczyna, która zniknęła”, Replika 2012
Komentarze