„Camgirl” - recenzja

Recenzja książki „Camgirl”.
Odważna, nieoczywista, stawiająca trudne pytania i zrywająca maski, za którymi ukrywa się każdy z nas.

Seksbiznes kryje w sobie wielkie możliwości oraz ogromne pieniądze. Jeśli jest procederem przestępczym jego ocena moralna jest jednoznaczna, ale jeśli ktoś wchodzi w tę branżę dobrowolnie? Krzysztof Piersa główną bohaterką uczynił camgirl – dziewczynę, która pracuje na erotycznych wideoczatach i czerpie z tego nieukrywaną przyjemność. Swoją tożsamość ukrywa pod lisią maską i pseudonimem Kitsune. Gdy na jej drodze staje tajemniczy Pan E. wszystko zaczyna się komplikować, a poczucie szczęścia okazuje się ulotne niczym wiatr.

Ernest – student dziennikarstwa przeżywa rozstanie z najpiękniejszą dziewczyną na roku. Zamiast w alkoholu swoje smutki próbuje utopić w erotycznych show online. Ta jedna decyzja przyniesie wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji, a my będziemy świadkami jego bardzo powolnego dojrzewania. Podczas lektury myślałam, że tajemnicza Kitsune zostanie dłużej anonimowa. Autor odkrył tajemnicę dość szybko, by skupić się na trudach budowania relacji w świecie camgirl. Nie jest to wcale zarzut, ale myślałam, że sekret głównej bohaterki dłużej pozostanie w ukryciu. Zresztą mam wrażenie, że jak na jedną „dziewczynę z internetowej kamerki” Kitsune ma dość sporo pecha do widzów  i fanów z jej najbliższego otoczenia.  

„Camgirl” to książka odważna, przesycona erotyzmem i niełatwymi pytaniami. Nie jest to zwykły erotyk, ale nie jest to również książka typowo obyczajowa. Dostajemy więc hybrydę tych dwóch gatunków i gratis kilka problemów egzystencjalnych. Krzysztof Piersa w lekkiej i przyjemnej tematyce zamknął bowiem wiele ważnych pytań. Czy camgirl zasługuje na miłość, czy pod fasadą naszych wyidealizowanych wyobrażeń nie kryje się pusta wydmuszka, czy miłość i seks zawsze idą ze sobą w parze i w końcu czy dorosłość zawsze jest tożsama z dojrzałością? Autor podejmuje także problematykę ciemnej strony seksbiznesu – psychofanów, czy niebezpieczne przekraczanie kolejnych granic. Lektura, która nie ocenia, nie stygmatyzuje, a stawia wiele pytań, na które czytelnik musi odpowiedzieć we własnym sumieniu. Ciekawy eksperyment literacki, w którym erotyka jest pretekstem do rozmowy i przemyśleń. Z pewnością nie jest to lektura dla każdego, ale jeśli nie boicie się tematyki ociekającej pożądaniem to dlaczego  nie spróbować?

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

Krzysztof Piersa, „Camgirl”, Warszawa, Wydawnictwo Alegoria, 2022



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat