Candace Bushnell tym razem zaserwowała nam przygody legendarnej już Carrie Bradshaw, pokazując jej początki w wielkim, owianym sławą Nowym Jorku. Oto jeszcze niepełnoletnia Carrie przybywa do miasta swoich marzeń na kurs pisarski, który ma jej otworzyć drogę do kariery. Ufna, pełna zapału i wiary w ludzi szybko przekonuje się, że wcale nie jest łatwo ani zdobyć przyjaciół, ani tym bardziej zrobić karierę. Złakniona innego świata szybko wpada w wir spotkań nowojorskiej bohemy, nocnego życia. Zakochuje się w znanym, starszym pisarzu i ma wrażenie, że oto świat pada jej do stóp. Byłoby jednak zbyt banalnie i różowo, gdyby dzieje Carrie Bradshaw toczyły się tak cukierkowo. I na szczęście, bo liczne problemy, na które natrafia, czynią ją swojską dziewczyną, z którą można się utożsamić.
Z jednej strony Bushnell pozwala nam odnaleźć w Carrie mniejszą lub większą część siebie. Wszak wiele z nas opuściło rodzinne miasteczka i wsie, by szukać czegoś lepszego w dużym mieście. I większość z nas doskonale wie, że często okupione jest to stresem, zwątpieniami, lękiem i przeraźliwą tęsknotą. Trzeba się zahartować i przetrwać. Wszystko to spotyka Carrie, dlatego staje się tak bliska i niemal namacalnie czujemy jej emocje. Z drugiej strony autorka pokazuje, że wielkie miasto, w którym pokładamy nadzieje, jest niczym potwór, którego trzeba okiełznać. A takich jak my, spragnionych nowych doświadczeń i chcących do czegoś dotrzeć, jest na pęczki. Tylko upór, determinacja oraz wiara w słuszność i prawdziwość tego, co chce się robić, może pomóc. No, może jeszcze czasem dobre zbiegi okoliczności i garstka zaufanych osób, bez których wszystko jest o wiele trudniejsze.
„Carrie w wielkim mieście” to książka momentami komiczna, pełna ironicznego poczucia humoru, choć niepozbawiona smutnych doświadczeń i rozczarowań. Cięty język i riposty nie są jeszcze mocną stroną Carrie, ale szybko się uczy. Dobrze znana nam Samantha już zadba o to, by mała sikoreczka z prowincji odkryła w sobie drapieżnika. A tego wymaga wielkomiejskie życie.
Katarzyna Stec
(kultura@dlalejdis.pl)
Candace Bushnell, „Carrie w wielkim mieście”, Znak emotikon, Kraków 2011
Komentarze