„Chcę cię usłyszeć” – recenzja

Recenzja książki „Chcę cię usłyszeć”.
Życie często stawia nas przed sytuacjami, dzięki którym możemy stwierdzić, ile jest w stanie wytrzymać człowiek. Jak jednak podnieść się, gdy wokół dzieją się same nieszczęścia?

Laura stoi na progu najlepszych lat swojego życia, gdy umiera jej ojciec. Na łożu śmierci udaje mu się wymóc na niej tylko jedną obietnicę: odwiedzania jednej zapomnianej, zupełnie obcej kobiety chorej na Alzhaimera. Gdy o obietnicy złożonej ojcu dowiaduje się mąż Laury, pokazuje zupełnie inne oblicze niż to należące do znanego jej człowieka. Po wizycie u starszej kobiety o imieniu Sarah na Laurę czeka jeszcze jedna tragedia: jej mąż odbiera sobie życie. Laura nie ma pojęcia, co dzieje się wokół niej, a jedyna osoba, która widziała scenę samobójstwa to jej kilkuletnia córka. Niestety, po przeżytej traumie Emma przestaje mówić, dlatego na jej matkę spada jeszcze jedna tragedia. Postanawia więc ona w rozpaczy zwrócić się do jedynego człowieka, który może jej pomóc – nieświadomego posiadania córki partnera sprzed lat. Czy jego pomoc i odwiedziny u starszej pani pozwolą Laurze odzyskać spokój i umieścić na swoim miejscu wszystkie elementy tajemniczej łamigłówki sprzed lat?

W tej książce znalazłam wiele elementów, które – moim zdaniem – świadczą o jej geniuszu. Opowiedziana historia Laury jest tragiczna, ale nie jest przy tym fantastyczna na tyle, aby nie móc w nią uwierzyć. To sprawia, że wzrusza jeszcze bardziej, bo możemy postawić się sami na miejscu bohaterki i przemyśleć, w jaki sposób bylibyśmy skłonni walczyć o swoje dziecko i swoją przyszłość. Z drugiej strony mamy ciekawie skonstruowaną fabułę, w której poznajemy aktualne losy Laury i tragiczną historię opowiadaną jej przez starszą kobietę, Sarah Tolley. W pewnej chwili trudno jest nam stwierdzić, która z tych historii jest smutniejsza, tak samo zresztą jak trudno jest to określić głównej bohaterce.

„Chcę cię usłyszeć” to pełna emocji opowieść o walce nie tylko o siebie, ale i o bliskich. To historia miłości i rozpaczy, którą przynoszą nie tylko konflikty, ale również niedopowiedzenia i złożone zbyt szybko obietnice. Pouczająca opowieść o losach, które stały się udziałem opuszczonej Sarah i równie samotnej Laury to jedna strona tej książki; z drugiej mamy natomiast kobiecą siłę, którą bohaterka jest w stanie z siebie wykrzesać, aby przyjść z ratunkiem ukochanej córce.

„Chcę cię usłyszeć” to nie pierwsza książka Diane Chamberlain, z którą miałam styczność. Cenię tę autorkę za wiele rzeczy, łącznie z emocjami, które potrafi zapisać na kartach książki. Zawsze po zakończeniu lektury jestem zapłakana, zasmucona, ale również i pełna nadziei – i tak było również tym razem. Z tego powodu książkę tę mogę polecić każdemu, kto potrzebuje takiego oczyszczenia i myśli, że jest mu w życiu ciężko. To świetna podstawa do zastanowienia się nad własnym życiem.

Paulina Grzybowska
(paulina.grzybowska@dlalejdis.pl)

Diane Chamberlain, „Chcę cię usłyszeć”, Warszawa, Wyd. Prószyńska i S-ka, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat