Gdy patrzymy z boku na różne zawody nie wydają się one trudne. Taki szef kuchni. Przecież „tylko” gotuje. Robi to, co wiele kobiet i mężczyzn codziennie na całym świecie. To nie może być trudne, a jeszcze mniej jest pewnie męczące.
Tylko wnikając w historię życia szefa kuchni można zrozumieć, że to by młody człowiek takowym został może być odkupione mnóstwem nerwów i wyrzeczeń. A zostanie nim wcale nie gwarantuje sukcesu.
Paweł Loroch wysłuchał i spisał opowieść o życiu jednego z najbardziej znanych kucharzy w Polsce. Tak powstała książka „Chef historia Michela Morana”.
Czytając tą książkę czułam, że Michel Moran nie chciał przed Pawłem, ani swoimi przyszłymi czytelnikami niczego ukrywać. Bo w książce są i te dobre rzeczy i jest też sporo tych ciemnych stron jego życia.
„Chef” przedstawia losy Michela od dzieciństwa, pokazuje, jak i gdzie nauczył się gotować. Jak ciężko pracował na to, by przyswoić jak najwięcej wiedzy i umiejętności. Z kartki na kartkę wyłania się młody, pełen zapału człowiek. Taki, który z jednej strony zdawał się wybrać już swoją drogę życiową, z drugiej zaś miał swoje zakręty i nie raz, nie dwa potrafił się zagubić. W książce przyglądamy się jego wyborom, razem z nim miewamy rozterki. Tu możemy dowiedzieć się jak rozpoczęła się jego kariera w warszawskim świecie restauratorów, jak dostał się do telewizji i jak pracowało mu się na planie programu „MasterChef”
Paweł Loroch nie uciekł również od opisania Michela prywatnie. W „Chefie” poznamy jego rodzinę, bliskich znajomych, ludzi, na których mu zależy. Przeczytamy o jego pierwszym małżeństwie i burzliwych z początku losach jego wieloletniego związku z Haliną.
Książka opatrzona jest wieloma zdjęciami z rodzinnego albumu Michela, na końcu jest też drobny prezent dla czytelnika – przepisy na jego słynne potrawy.
Przyznam się, że książkę czyta się bardzo przyjemnie, bo wyłania się z niej człowiek, który ma szacunek do innych, dba o pracowników jak mało kto i po prostu lubi i chce uczyć ludzi tego, co kocha najbardziej, czyli gotowania. Dla mnie tylko problemem było niejako skakanie z tematu na temat. Niby „Chef” jest napisany chronologicznie, ale Paweł Loroch mocno miesza tematy i kilkakrotnie się powtarza, raz zarysowując wątek, raz opisując go bardziej szczegółowo.
„Chef historia Michela Morana” jest doskonałą książką dla fana tej kulinarnej osobistości. Myślę, że jej czytelnikami mogą być również Ci, których fascynują losy ludzi o ogromnej pasji. Kto wie, może komuś ta książka pokaże, że trzeba ciężko pracować i się nigdy nie poddawać, bo w końcu za rogiem czeka coś dobrego?
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Paweł Loroch, Chef historia Michela Morana, Wydawnictwo Edipresse Ksiazki, 2016
Komentarze