„Chrzestny. Legenda szalonych lat 90.” - recenzja

Recenzja książki „Chrzestny. Legenda szalonych lat 90.”.
Powieść polskiego autora przedstawia historię tytułowego Chrzestnego, inaczej Tomka, który wraz ze swoim przyjacielem Miętusem, pragnąc uniknąć konieczności zaciągnięcia do wojska, chcą dostać się na uniwersytet.

Jest tylko jeden problem — na poprzednim spalili za sobą mosty w całym województwie, więc żadna uczelnia nie chce ich przyjąć. Szczęściem jednak na jednej z nich prodziekanem okazuje się być wujek Miętusa. Dla młodych mężczyzn jest to furtka do kolejnego spokojnego roku, a także, jak się później okazuje, do wielu zmian w ich życiu.

Długo zastanawiałam się nad tym, jak ocenić tę pozycję. Z jednej strony autorem jest młody chłopak, który dopiero wchodzi na rynek książkowy, a jego lekkość pióra i styl pisania wydają się naprawdę obiecujące. Stanowi to element, który zaskoczył mnie podczas czytania — obawiałam się, że będzie to książka nudna i pospolita, a jednak wyraźnie dało się zobaczyć w pisarzu predyspozycje do tego zawodu. Marek Chmielewski zadbał o dawkę poczucia humoru oraz klimat lat 90. Choć nie są to lata jego młodości, uważam, iż odwzorował je bezbłędnie.

Mimo wszystko po kilkudziesięciu stronach nadmiar żartów i banalnych dialogów zaczyna nieco męczyć. Postacie, jak i sytuacje przedstawione są dość typowo, często również stereotypowo. Wątek miłosny głównego bohatera pozostawia wiele do życzenia i wydaje się odstawać od reszty fabuły jak niepasujący element układanki. Właściwie akcja nie skupia się na niczym konkretnym.

Myślę, że warto potraktować tę powieść jako lekką lekturę, która ma za zadanie odprężyć czytelnika, przenieść w legendarne lata 90 i sprawić przyjemność płynącą z czytania. Tak jak wspomniałam wyżej, duży plus wędruje do autora za umiejętność posługiwania się językiem polskim w ciekawy sposób. Gdyby w książce znalazło się więcej tego typu porywających opisów, byłabym jeszcze bardziej zadowolona.

Nie odradzam zatem sięgnięcia po tę pozycję — według mnie, jeśli wahasz się, czy to zrobić, powinieneś zdecydowanie ją przeczytać i wydać własną opinię. Jeśli jednak oczekujesz ambitnej powieści na miarę Martina, Puzo czy Kesey, twoje wymagania nie zostaną spełnione. Osobiście zamierzam przeczytać debiutanckie dzieło Chmielewskiego oraz śledzić jego dalszą karierę pisarską, mając nadzieję, że rozwinie drzemiący w sobie potencjał.

Ilona Podsiadła
(ilona.podsiadla@dlalejdis.pl)

Marek Chmielewski, „Chrzestny. Legenda szalonych lat 90.”, Wydawnictwo Novae Res, 2022



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat